Skocz do zawartości

Polacy za granicą


Rekomendowane odpowiedzi

Damian Kądzior zmienił klub! Zamienił Hiszpanię na Turcję

 

Damian Kądzior wybrał się na wypożyczenie, by wywalczyć powołanie na Euro 2021. 

 
 
Damian Kądzior opuścił hiszpański SD Eibar i najbliższe pół roku spędzi w Turcji na wypożyczeniu. Polski skrzydłowy wybrał Aytemiz Alanyaspor, o czym klub we wtorek poinformował na swojej stronie internetowej i na Twitterze.

W sierpniu 2020 roku Damian Kądzior zamienił Dinamo Zagrzeb na SD Eibar. Ten transfer mógł się obronić, bo skrzydłowy był w Chorwacji jednym z najlepiej punktujących zawodników swojej drużyny. Minęło jednak kilka miesięcy, a reprezentant Polski wystapił w zaledwie sześciu spotkaniach LaLiga i dwóch meczach Pucharu Króla. Łącznie na boisku spędził nieco ponad 350 minut. To zdecydowanie za mało, aby myśleć o rozwoju i pierwszym składzie w kadrze narodowej.

- Cieszymy się z transferu Damiana Kądziora. Może on grać na prawym oraz lewym skrzydle, ma również umiejętności, by grać tuż za napastnikiem. Gra także w reprezentacji Polski. Wierzę, że dobrze zaprezentuje się na boisku

- mówił oficjalnej stronie klubowej prezes, Hasan Cavusoglu.

19 stycznia Aytemiz Alanyaspor potwierdził półroczne wypożyczenie Kądziora. Zawodnik będzie mógł liczyć na regularną grę, a drużyna potrzebuje ofensywnych zawodników. Obecnie zajmuje szóste miejsce w tabeli tureckiej Super Lig i do pucharowej strefy traci trzy punkty.

 
Edytowane przez smika
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

De Laurentiis nie odpuszcza. Kolejne problemy z transferem Arkadiusza Milika

 

Gdy wydawało się, że transfer Arkadiusza Milika do Olympique Marsylia jest na ostatniej prostej, wracają problemy związane z jego wciąż aktualnym klubem SSC Napoli.

- To skomplikowana operacja - mówił w poniedziałek Andre Villas-Boas, trener Olympique Marsylia. - Nie wiem, czy istnieje możliwość sfinalizowania tego transferu w ciągu najbliższych kilku dni. Wiem, że klub pracuje nad dokumentami. Taka sytuacja może potrwać jeszcze do końca zimowego okienka transferowego.

Wielu nie do końca uwierzyło w te słowa. Obie strony miały być już bowiem po słowie, a szczegóły dotyczące przenosin Arkadiusza Milika do OM miały zostać ustalone.

Jak się jednak okazuje, nie wszystko jest takie proste, a największym problemem w całym zamieszaniu jest szef SSC NapoliAurelio De Laurentiis. Nicolo Schira z "La Gazzetty dello Sport" informuje, że pojawiły się pewne niejasności. "Polak i Napoli są w konflikcie o grzywny i procesy sądowe" - napisał w mediach społecznościowych.

De Laurentis ma dwa duże "problemy" do Milika. Pierwszym jest udział w buncie zespołu, który miał miejsce w listopadzie 2019 roku. Drugim jest fakt, że polski napastnik bez zgody klubu wykorzystał swój wizerunek przy otwarciu restauracji. Właściciel Napoli nie zamierza zawodnikowi tego odpuścić.

Na tym jednak nie koniec. De Laurentis chce zapisu w umowie, którego nie akceptują Milik i jego agent. Rozchodzi się o pewnego rodzaju zabezpieczenie, gdyby OM nie zdecydował się wykupić Polaka po zakończeniu bieżących rozgrywek. Dlatego Napoli chciałoby wpisać klauzulę odstępnego w wysokości 12 milionów euro.

Kolejne rozmowy na linii Marsylia - Napoli mają się odbyć we wtorek. Okienko transferowe jest otwarte do 1 lutego 2021 - zarówno we Francji, jak i we Włoszech.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Janusz Gol zostaje w Dinamie Bukareszt. Zgodził się na obniżkę pensji

 

Janusz Gol zgodził się zaakceptować nowe warunki kontraktu przedstawione mu przez Dinamo Bukareszt i tym samym pozostanie zawodnikiem rumuńskiego klubu.

„Czerwone Psy” zostały latem formalnie przejęte przez Pablo Cortacero. Hiszpański biznesmen przedstawił bardzo świetlane plany dotyczące rozwoju Dinama Bukareszt, które już w pierwszym sezonie miało włączyć się do walki o najwyższe cele na krajowym podwórku.

W tym celu rumuński klub zakontraktował takich piłkarzy jak Abdoulaye Ba, Paul Anton, Aleix García, Alexander González, Isma López, Borja Valle, Juan Cámara, Janusz Gol, Adam Nemec czy Tomás Mejías.

Większości z tych zawodników w drużynie prowadzonej początkowo przez Cosmina Contrę, a obecnie przez Ionela Gane'a, już nie ma, ponieważ zdecydowali się oni na rozwiązanie obowiązujących umów z winy klubu, ponieważ ten nie wypłacał im należnych pieniędzy.

Na wykonanie takiego kroku z wymienionych graczy nie zdecydowali się tylko Paul Anton, Janusz Gol i Adam Nemec.

Ponadto nasz zawodnik zgodził się na obniżenie otrzymywanej pensji wraz z dwoma kapitanami zespołu - Ante Puljiciem oraz Deianem Sorescu, o czym „Czerwone Psy” poinformowały w opublikowanym komunikacie.

Były piłkarz między innymi Legii Warszawa, Amkaru Perm oraz Cracovii rozegrał 11 spotkań w trwającym sezonie i zanotował w nich jedną asystę.

Z kolei DInamo Bukareszt zaczyna powoli wychodzić na prostą pod względem sportowym i po odbiciu się od dna tabeli plasuje obecnie na bezpiecznym 11. miejscu w tabeli z dorobkiem dziewiętnastu wywalczonych punktów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Milik nareszcie odszedł z Napoli. Czas na Marsylię

 

Arkadiusz Milik został piłkarzem Olympique'u Marsylia. Tym samym zakończyła się jedna z najdłuższych sag transferowych ostatnich lat.

Żeby Milik mógł przenieść się do Marsylii, najpierw... musiał podpisać nową umowę z Napoli - konkretnie do 30 czerwca 2022 roku. Po dopięciu tej formalności został wypożyczony na ten okres z przymusem wykupu. Cała operacja ma kosztować 8 milionów euro, do czego mogą dojść bonusy - kolejne 4 miliony euro. Włosi przy tym zachowali 20% praw do kwoty z kolejnego transferu reprezentanta Polski. Umowa Polaka z Marsylią obowiązywać będzie do 30 czerwca 2024 roku. Założy on koszulkę z numerem 19.

26-letni napastnik zadebiutować może już w sobotę hitowym wyjazdem do AS Monaco. 7 lutego tymczasem czeka go starcie z Paris Saint-Germain.

Tym samym Milik wreszcie odchodzi z Napoli. Chciał transferu już latem, a interesował się nim między innymi Juventus, jednak wówczas skończyło się na odsunięciu od pierwszego zespołu i braku rejestracji w rozgrywkach Serie A oraz Ligi Mistrzów. Teraz też długo wydawało się, że na przeszkodzie staną zaszłości między zawodnikiem a Aurelio De Laurentiis, prezesem klubu. Działacz procesował się o milion euro z tytułu naruszenia sponsorskich zobowiązań przez Milka oraz brak jego udziału w karnym zgrupowaniu po meczu z Red Bullem Salzburg w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Ostatecznie odpuścił, mając dość przeciągającej się sytuacji, skoro umowa piłkarza i tak kończyła się 30 czerwca tego roku.

Milik w Serie A wystąpił w 93 meczach, strzelając 38 bramek i zaliczając dwie asysty.

Wedle ostatnich nieoficjalnych doniesień Milik w Ligue 1 rocznie może liczyć na 2,7 miliona euro podstawowej pensji i ewentualne 800 tysięcy euro w bonusach.

56-krotny reprezentant Polski w przeszłości występował też w Rozwoju Katowice, Górniku Zabrze, Bayerze Leverkusen, Augsburgu i Ajaksie Amsterdam. Do Neapolu przeprowadził się latem 2016 roku za 32 miliony euro, co wówczas stanowiło transferowy rekord Polski.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karol Świderski nie trafi do Włoch. 

 

W ostatnich dniach dużo mówiło sie o transferze Karola Świderskiego do Bolonii. Według naszych informacji, przenosiny z PAOK-u Saloniki na Półwysep Apeniński są zdecydowanie dalej niż bliżej. Polak najprawdopodobniej odejdzie z klubu dopiero latem.

Karol Świderski za 6-7 milionów w Serie A? Wiele mówiło się o tej transakcji w ostatnich tygodniach, ale dziś mocno spuszczamy ciśnienie z tego newsa. Według naszej wiedzy Włosi nie są skłonni zapłacić tyle za 24-letniego snajpera. Bolonia zaproponowała więc wypożyczenie z opcją wykupu. Nie miała takiej gotówki lub nawet jeśli miała, nie była skłonna jej wydawać z powod sytuacji na świecie i cięć związanych z COVID-19. - Zupełnie nas takie rozwiązanie nie interesowało - mówią nam w obozie zawodnika.

Drugim klubem, który walczył o pozyskanie Świderskiego był Union Berlin. I to Niemcy okazali się na koniec bardziej konkretni od Włochów, którzy przeciągali sprawę, ale niewiele z tego wynikało. Union był gotowy od razu zapłacić 3-4 miliony euro i długo walczył o podpis Polaka. Ostatecznie ta propozycja nie okazała się na tyle interesująca, aby ją przyjąć.

PAOK, ze swoimi wygórowanymi wymaganiami, najprawdopodobniej nie zarobi już zimą, bo okno transferowe zaraz się zamyka. Natomiast latem Świderski, któremu za rok skończy się kontrakt, będzie już znacznie tańszym piłkarzem. Wtedy jego odejście jest naprawdę bardzo możliwe.

W tym sezonie napastnik wystąpił w 17 meczach ligi greckiej. Strzelił siedem goli i zaliczył pięć asyst.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Bułka wrócił z Hiszpanii i wylądował w nowym klubie

 

La Berrichonne de Châteauroux - tak nazywa się nowy zespół Marcina Bułki.

Młodzieżowy reprezentant Polski został wypożyczony do francuskiego drugoligowca z Paris Saint-Germain do 30 czerwca tego roku. Wcześniej rozwiązano umowę transferu czasowego z hiszpańskim drugoligowcem FC Cartagena, gdyż tam Bułka po prostu nie miał szans na grę. Wystąpił w zaledwie trzech meczach ligowych, puszczając pięć bramek, do tego zanotował debiut w Pucharze Króla.

21-latek pochodzi z Płocka, a latem 2016 roku przeniósł się z Escoli Varsovia do Chelsea. W Londynie grał w drużynach juniorskich, ale po trzech latach na zasadzie wolnego transferu sprowadziło go Paris Saint-Germain. We francuskim potentacie udało mu się na razie zaliczyć dwa mecze - w pierwszej kolejce trwającego sezonu popełnił duży błąd, skutkujący jedyną w meczu bramką, a Lens wygrało 1-0, natomiast debiut zaliczył w czwartej kolejce rozgrywek 2019/2020 (2-0 z FC Metz również w Ligue 1).

Umowa Bułki z PSG obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku.

Châteauroux zamyka tabelę Ligue 2 z zaledwie 14 punktami na koncie w 22 kolejkach. Cel dla zespołu stanowi utrzymanie, ale będzie o to bardzo trudno.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Kamil Piątkowski odchodzi z Rakowa Częstochowa do Red Bulla Salzburg
 

Kamil Piątkowski odchodzi z Rakowa Częstochowa do Red Bulla Salzburg 

 
 
 Utalentowany obrońca Rakowa Częstochowa Kamil Piątkowski zostanie zawodnikiem Red Bulla Salzburg. Trzeci zespół PKO Ekstraklasy ma zarobić na transferze obrońcy ponad 5 mln euro.
 
 

Kamil Piątkowski odchodzi do Red Bulla Salzburg

Red Bull Salzburg wygrał wyścig po Kamila Piątkowskiego z Rakowa Częstochowa. Polski klub ma zatrzymać piłkarza do końca tego sezonu oraz zarobić ok. 5 mln euro. W umowie między klubami zawarty jest także procent od kolejnego transferu 20-latka. Te informacje przekazał Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl.

Piątkowski, który gra w klubie z Częstochowy drugi sezon, jest jednym z odkryć PKO Ekstraklasy. W ekipie Marka Papszuna prezentuje się bardzo pewnie jako jeden z trzech środkowych obrońców. W obecnych rozgrywkach rozegrał w lidze wszystkie mecze, w pełnym wymiarze czasowym.

Zimą młodzieżowy reprezentant Polski wzbudził zainteresowanie wielu znanych marek, na czele z Borussią Dortmund, AC Milan, Atalantą Bergamo czy Lazio Rzym. Okazało się, że ostatecznie Piątkowski trafi do Austrii, skąd ma jednak otwartą drogę do Bundesligi - do drużyny RB Lipsk.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Adam Stachowiak najpierw odzyskał pieniądze, a teraz znalazł nowy klub

 

Adam Stachowiak po kilku miesiącach poszukiwania nowego pracodawcy związał się z Altay Spor Kulübü.

34-letni bramkarz zdażył już sobie wypracować markę w Turcji. Na poziomie Süper Lig i jej zaplecza zanotował 160 meczów - większość w barwach Gaziantep FK, resztę w Denizlisporze.

Teraz zagra w drugiej lidze dla Altay SK, które obecnie plasuje się na szóstej pozycji i do końca sezonu powinno liczyć się w walce o awans.

Pochodzący z Poznania Stachowiak szybko opuścił rodzinne strony, już w 2005 roku przenosząc się białostockiej Jagiellonii. Potem grał w Odrze Wodzisław Śląski, Zawiszy Bydgoszcz, Górniku Zabrze. W sezonie 2011/2012 zaliczył pierwszą przygodę zagraniczną - na Cyprze dla Anorthosis. Po powrocie do Polski występował w GKS-ie Bełchatów, a zimą 2013 roku szybko skorzystało z kolejnej okazji wyjazdu - tym razem do bułgarskiego Botew Płowdiw. W Turcji po raz pierwszy pojawił się w 2015 roku i od tego czasu reprezentował barwy tylko tamtejszych, wspomnianych wyżej klubów.

W Denizlisporze doszło do nieprzyjemnej dla Polaka sytuacji. Stachowiak kontrakt rozwiązał w kwietniu 2020 roku z winy pracodawcy po rosnących zaległościach w płatnościach. Klub zarzucał mu brak solidarności w pandemicznych realiach, chociaż zaległości pochodziły też z okresu wcześniejszego. Ostatecznie sprawa rozwiązała się dopiero w styczniu tego roku - Denizlispor musiał przelać golkiperowi zaległe 127 tysięcy euro, by dostać szansę powrotu na rynek transferowy po nałożeniu zakazu przez FIFA.

Teraz u Stachowiaka wszystko wróciło już do porządku - znalazł nowy klub, uprzednio odzyskując należne mu pieniądze.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Henning Berg pozyskał polskiego bramkarza

 

Kacper Chorążka przechodzi do Omonii Nikozja z Zagłębia Sosnowiec.

Utalentowany bramkarz przenosi się do cypryjskiej drużyny na zasadzie transferu definitywnego i po zaliczeniu testów medycznych związał się z nowym pracodawcą do 30 czerwca 2022 roku.

W umowie zawartej z 21-letnim zawodnikiem znalazł się też zapis umożliwiający przedłużenie z nim współpracy o kolejne dwanaście miesięcy.

Kacper Chorążka trafił do pierwszoligowego klubu najpierw w ramach wypożyczenia z Wisły Kraków na początku sezonu 2019/2020 i następnie po jego zakończeniu na stałe dołączył do Zagłębia Sosnowiec.

Od tego czasu były młodzieżowy reprezentant Polski wystąpił w czternastu meczach „Chłopców znad Brynicy”, w których zanotował dwa czyste konta.

Przy okazji przenosin do Omonii Nikozja wypada nam wspomnieć, że zespół z Cypru jest prowadzony przez dobrze nam znanego Henninga Berga, który w latach 2013-2015 odpowiadał za wyniki osiągane przez Legię Warszawa.

Popularna „Koniczyna” po rozegraniu 22. kolejek zajmuje drugie miejsce w tabeli rodzimej ekstraklasy ze stratą dwóch punktów do prowadzącego Apollonu Limassol.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Czarny scenariusz dla Krystiana Bielika. Znowu zerwał więzadła i straci Euro 2020!

 

Krystian Bielik ponownie zerwał więzadła krzyżowe w prawym kolanie 

 
 
 Niesamowity pech Krystiana Bielika. Polak pod koniec października wrócił na boisku po zerwaniu więzadeł krzyżowych i był jednym z najlepszych zawodników Derby County. W sobotnim meczu Championship kolano nie wytrzymało i 23-latek ze łzami w oczach został zniesiony z boiska na noszach.
 
 

Krystian Bielik ponownie zerwał więzadła krzyżowe

Krystian Bielik doznał kontuzji w 36. minucie sobotniego meczu z Bristol City (1:0). Od razu chwycił się za prawe kolano i ze łzami w oczach, na noszach opuścił plac gry.

Polak został już dokładnie przebadany i potwierdziła się najgorsza diagnoza, czyli zerwanie więzadeł krzyżowych w tym samym kolanie. Teraz Bielika czeka operacja i wielomiesięczna przerwa. Na pewno zawodnik straci finały Euro 2020, a zapewne także początek sezonu 2021/2022.

23-latek może mówić o niesamowitym pechu. Od momentu powrotu do gry był czołową postacią Derby County, które z nim w składzie zaczęło prezentować się zdecydowanie lepiej. Mówiło się także, że Bielik jest nawet pewniakiem do wyjściowego składu reprezentacji Polski.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GRZEGORZ KRYCHOWIAK ZOSTAŁ FELIETONISTĄ MAGAZYNU MODOWEGO

 
Grzegorz-Krychowiak-700x507.jpg
Grzegorz Krychowiak podjął się kolejnego zawodowego wyzwania. Piłkarz Lokomotivu Moskwa został felietonistą modowym “Gentleman Magazine”.

 

Wielka pasja piłkarza Lokomotivu Moskwa

 

Grzegorz Krychowiak od lat nie ukrywa zainteresowania światem mody. Reprezentant Polski wiele razy dał się poznać jako koneser drogich garniturów. Zresztą o pewnego czasu sam jest właścicielem marki modowej Balamonte, która specjalizuje się w szyciu garniturów na miarę. Co więcej, piłkarz sam jest projektantem linii ubrań własnej marki. Aktualnie do firmy należą dwa butiki – w Warszawie i Poznaniu.

 

Krychowiak został felietonistą

 

Na tym jednak nie koniec modowej działalności piłkarza Lokomotivu Moskwa. Grzegorz Krychowiak rozpoczął bowiem współpracę z “Gentleman Magazine”, którego będzie felietonistą.

 

 Będę miał okazję opowiedzieć o moich inspiracjach, fascynacjach i pracy z modą męską, która może być zarówno hobby, jak i przygodą – zapowiedział 30-latek w swoim pierwszym felietonie.

 

“Warto być sobą”

 

Poza tym piłkarz reprezentacji Polski wyznał w tekście dla “Gentleman Magazine”, że będzie pisać o swoich spostrzeżeniach nie tylko na temat mody. Ma poruszyć również temat wizerunku i autoprezentacji.

 

 Dbałość o swój wizerunek może i nawet powinna iść w parze z naszym wewnętrznym profesjonalizmem. Warto być sobą i to jest najważniejsze – dodał Grzegorz Krychowiak.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Jakub Kosecki odszedł z Adany Demirspor

 

Jakub Kosecki nie jest już zawodnikiem Adany Demirspor - informuje portal 90minut.pl.

Umowa 30-letniego skrzydłowego z tureckim klubem miała zostać już rozwiązana za porozumieniem stron.

Kosecki reprezentował jego barwy od 2018 roku. W tym czasie rozegrał 48 meczów, notując w nich jedno trafienie i osiem asyst. W obecnym sezonie wybiegał sześć razy na murawy drugiej ligi tureckiej. Zaliczył dwa ostatnie podania.

Przed przeprowadzką nad Bosfor pięciokrotny reprezentant Polski występował w Legii Warszawa, ŁKS-ie Łódź, Lechii Gdańsk, Sandhausen oraz Śląskiem Wrocław. Na koncie ma 102 spotkania w Ekstraklasie.

Na razie nie wiadomo, gdzie Kosecki będzie kontynuował karierę. Jakiś czas temu zawodnik przyznał jednak w rozmowie z portalem Meczyki.pl, że rozważa ponowną grę w Polsce. - Myślę poważnie o powrocie do Ekstraklasy. Jeżeli jakiś klub będzie zainteresowany, to z miłą chęcią porozmawiam - powiedział.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mateusz Cetnarski został grającym trenerem na Zanzibarze! Ściągnął go Żelisław Żyżyński

 

Mateusz Cetnarski został grającym trenerem na Zanzibarze 

 
 
Dwukrotny reprezentant Polski, Mateusz Cetnarski, który ostatnio występował w Koronie Kielce, znalazł nowy klub. 32-latek przenosi się do Afryki, gdzie został grającym trenerem w 2. lidze Zanzibaru.
 

Mateusz Cetnarski grającym trenerem na Zanzibarze

Wraz z końcem roku po 12 latach z redakcją Canal+ pożegnał się Żelisław Żyżyński. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że lubiany dziennikarz przeniósł się na... Zanzibar. Na wyspę na Ocenianie Indyjskim należącą do Tanzanii ściągnął go polski biznesmen Wojciech Żabiński, właściciel sieci hoteli Pili Pili.

 

Żyżyński szybko objął posadę dyrektora sportowego 2-ligowego zespołu Pili Pili Dulla Boys. Pod koniec stycznia na Twitterze zamieścił ogłoszenie, że poszukuje trenera z licencją UEFA A, znającego język angielski. Oferował kontrakt na minimum dwa lata.

 

Były dziennikarz jeszcze tego samego dnia zamknął rekturację. Przyznał, że odzew był niesawowity, a niektóre nazwiska wbiły go w fotel. Ostatecznie zdecydował się na zatrudnienie... Mateusza Cetnarskiego. Doświadczony pomocnik w połowie stycznia rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Koroną Kielce i przeniósł się do Afryki.

 

32-latek będzie grającym trenerem zespołu Pili Pili Dulla Boys, występującego w 2. lidze Zanzibaru. Celem nadrzędnym jest awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

 
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...