Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  •  

FIFA Quality PRO. Jak trudno uzyskać najbardziej prestiżowy certyfikat w piłce nożnej?

 
Choć piłka nożna jest dziś jedną z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszą dyscypliną sportową. Pewnym jest jednak, że byłaby niczym, gdyby nie ciągły rozwój w produkcji najważniejszego, a więc piłek. Na rynku istnieje wiele producentów odzieży sportowej i sprzętu do uprawiania futbolu, choć właściwie samo wyprodukowanie piłki to nawet nie połowa sukcesu. Jak to możliwe?
 

Aby zachować swój kształt, pozwolić piłkarzom oswoić się i nie tracić swoich właściwości, piłki nożne są dziś produkowane głównie ze sztucznego materiału. Tradycja nakazuje, by piłka składała się z 32 łat i rzeczywiście - większość z nich spełnia te wymagania. 12 z nich to równe sobie pięciokąty, natomiast pozostałe 20 to natomiast sześciokąty. Po raz pierwszy model w takiej konfiguracji pojawił się w latach 50. XX wieku i od razu zyskał na popularności. Przełomem było użycie jednej futbolówki na MŚ 1970, kiedy to firma Adidas przygotowała "Telstar", a więc piłkę z 32 łat ze specjalnym wzorem.

Do produkcji "Telstara" użyto naturalnej skóry. Dziś "pęcherz wypełniony powietrzem" mówi się na piłkę wyłącznie w celu dyskredytowania tej dyscypliny sportu. Bo tak jak umiejętności piłkarzy i stroje uległy znacznej zmianie, tak i piłki są zupełnie inaczej produkowane. Standardem we współczesnym futbolu jest za to produkcja piłek ze sztucznych składników. To syntetyczna skóra PU, polichlorek winylu, a czasem też mieszanki obu tych materiałów. Pozwala to na ochronę przed warunkami atmosferycznymi i wilgocią. Piłki mogą być używane znacznie dłużej.

 

Gdy wiemy już, z czego zbudowana jest piłka, możemy bez problemu kupić sobie przypadkowy egzemplarz i pójść pograć z kolegami/dziećmi. A co, jeśli producent piłki chce, aby ta była używana w profesjonalnym futbolu? W tym celu powstał autorski system certyfikacji FIFA.

W latach 2020-2021 doszło do znacznej zmiany przepisów FIFA, dlatego nie wszyscy producenci piłek mogą ot tak otrzymać certyfikat. Znaki jakości FIFA są integralną częścią programu jakości i mają na celu pomoc w identyfikacji produktów. Trzystopniowa skala certyfikacji pozwala znaleźć nie tylko odpowiednią dla danych zawodników piłkę, ale i wyłonić z wielu dostępnych na rynku futbolówek te najlepsze.

Poza certyfikatami Basic i FIFA, których celem jest spełnianie standardowych kryteriów, federacja stworzyła również odznaczenie QUALITY PRO, którego otrzymanie wiąże się z wieloma testami w niezależnym ośrodku badań. Produkty oznaczone tym certyfikatem zostały zaprojektowane z myślą o maksymalnej wydajności i zastosowaniu wyłącznie na najwyższym poziomie. I teraz pytanie. Czy takich piłek jest wiele?

 

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy najpierw nakreślić, w jaki sposób piłki są testowane. Zanim futbolówka otrzyma certyfikat, musi przejść szereg wymagających testów, które sprawdzą jej wytrzymałość i poddadzą bardzo rygorystycznym procesom. Sprawdź!

Przygotowanie do testu
Piłki są napompowane sprężonym powietrzem o ciśnieniu 0,8 bara. Igła jest smarowana gliceryną przed włożeniem do zaworu, a ciśnienie jest sprawdzane za pomocą manometru, aż do uzyskania prawidłowego ciśnienia. Test piłek trwa dokładnie 24 godziny, w temperaturze 20 stopni Celsjusza i wilgotności 65%.

Obwód
Piłka musi spełniać określone standardy, aby kwalifikować się do otrzymania certyfikatu FIFA Quality Pro. Pierwszym z nich jest obwód. Napompowana piłka o rozmiarze 5 musi mierzyć od 68,5 do 69,5 cm w obwodzie. W teście obwodu dokonuje się 45 tysięcy pomiarów promienia, czyli od środka futbolówki aż do jej powierzchni.

 

Kulistość
Idealnie okrągła piłka pozwala zachowywać się właściwie na każdej powierzchni i odpowiednio reagować na każde kopnięcie przez zawodnika. Podobnie, jak w przypadku testu obwodu, pomiar dokonywany jest w 45 tysiącach różnych punktów na jej powierzchni. Następnie obliczana jest różnica między każdym punktem. Maksymalna różnica między każdym z dokonanych pomiarów to 1,5%. W przypadku 69 centymetrów dopuszczalny odchył to zaledwie kilka milimetrów.

Elastyczność
Piłkarze muszą wiedzieć, jak futbolówka zachowa się, gdy spróbują oni uzyskać kontrolę klatką piersiową, głową, czy stopą. W piłce przeznaczonej do gry na trawie ważne jest, aby była ona odpowiednio sprężysta. Piłka nie może odskakiwać za wysoko, ale też powinna być skonstruowana inaczej, niż choćby ta do futsalu. Jak przeprowadza się taki test? Piłka musi 10 razy spaść na stalową płytę z wysokości 2 metrów. Po odbiciu się musi osiągnąć określony pułap, aby przeszła do kolejnego etapu. Dla piłek FIFA Quality Pro to zakres 135-155 centymetrów.

 

Absorpcja wody
Podczas tego testu piłka jest obracana i ściskana 250 razy w zbiorniku z wodą. Piłka nie powinna wchłaniać więcej niż 10% wody, aby przejść do następnej fazy testu.

Waga
Waga piłki jest istotna. Gdy będzie zbyt lekka, jej kontrola zostanie znacznie utrudniona. Zbyt ciężka futbolówka to z kolei większe ryzyko odniesienia kontuzji. W tym teście piłki są ważone trzy razy w szczelnej obudowie, aby na wynik nie wpływały warunki zewnętrzne. Waga musi mieścić się w zakresie 420 - 445 gramów.

Utrata ciśnienia
Na ten egzamin składają się dwa różne czynniki. Przede wszystkim, piłka musi zostać napompowana w warunkach laboratoryjnych do 0,8 bara. Po upływie 72 godzin futbolówka nie może stracić więcej powietrza niż 20%.

Zachowanie kształtu i rozmiaru
Gdy producent wie już, że jego piłka ma odpowiedni kształt, ciśnienie i obwód, czas na sprawdzenie jej wytrzymałości. Piłkę testuje się, wystrzeliwując ją w stalową płytę z prędkością 50 km/h ponad 2000 razy. Zawór i szwy muszą pozostać nienaruszone i nieuszkodzone. Dopuszczalna jest tylko minimalna utrata ciśnienia (maksymalnie 0,1 bara), podobnie jak zmiany kształtu (maksymalnie 1,5%) i obwodu (dopuszczalna granica - 1,5 cm).

 

Piłek na pełnowymiarowe boiska o rozmiarze 5, dostępnych u wszystkich producentów sprzętu sportowego, jest na ten moment ok. 450. Nie wszystkie są jednak dostępne w Polsce. Niewiele z nich jest także produkowanych przez polską markę. Jedną z takich piłek jest SIERRA PRO 2.0 od Zina, która jest marką specjalizującą się w projektowaniu, produkcji i sprzedaży wysokiej klasy odzieży i akcesoriów piłkarskich.

SIERRA PRO 2.0 została przetestowana w niezależnym, szwajcarskim ośrodku badań EMPA. Spełniła wszystkie wymogi, aby mogła otrzymać prestiżowy certyfikat FIFA QUALITY PRO. To pozwoliło marce osiągnąć bardzo ważną współpracę. Od rundy wiosennej sezonu 2020/21 Zina dostarcza komplet piłek meczowych dla każdej drużyny polskiej Ekstraligi kobiet.

Na boisku nigdy nie zobaczymy wszystkich wyrzeczeń, przez które przechodziły w przeszłości piłkarki, sędziowie, a nawet producenci sprzętu. Wszystko po to, aby piłka nożna wciąż była wiodącą dyscypliną sportową na świecie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Estádio da Luz jako pierwszy w Portugalii stadion z technologią 5G OFICJALNIE

 

Działacze Benfiki i NOS (portugalska firma zajmująca się mediami i telekomunikacją) zaprezentowali Estádio da Luz jako pierwszy stadion w Portugalii wyposażony w technologię 5G

5G pozwoli fanom korzystać z mobilnego Internetu średnio 10 razy szybciej, z prędkością większą niż 1 Gb/s. Kibice zyskają dostęp do statystyk meczu oraz konkretnych piłkarzy w czasie rzeczywistym, możliwość wyboru kąta, z którego chcą oglądać mecz, aktywując jedną z wielu kamer, które są używane w transmisji, lub możliwość strumieniowego przesyłania obrazu na żywo.

Sieć 5G będzie miała również bezpośredni wpływ na funkcjonowanie klubu, pozwalając na optymalizację komunikacji między zespołami technicznymi, dokładny pomiar wyników zawodników oraz dostęp do statystyk i analiz taktycznych w czasie rzeczywistym.

Manuel Ramalho Eanes, dyrektor wykonawczy NOS, uznał to za „technologiczny kamień milowy o ogromnym znaczeniu” dla firmy, który umożliwi „przekształcenie Estádio do Sport Lisboa e Benfica w wysoce cyfrową i inteligentną arenę sportową, jedyną w swoim rodzaju w Portugalii”.

Rui Costa, wiceprezes Benfiki, podkreślił z kolei, że „innowacja jest ważną częścią strategii klubu”.

- To jest projekt transformacyjny. Bycie pierwszym stadionem 5G w Portugalii jest powodem do dumy. Dzięki tej technologii, Benfica będzie bliżej partnerów, kibiców. Oznacza to lepsze wrażenia na tym stadionie dla wszystkich naszych fanów i dla Benfiki jako organizacji – stwierdził Costa.

Dużo gorzej niż w kwestiach technologicznych, Benfice wiedzie się w lidze. Klub z czerwonej części Lizbony zajmuje aktualnie trzecie miejsce w Primeira Liga ze stratą aż 11 punktów do lokalnego rywala, lidera - Sportingu CP.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bundesliga: Haaland z rekordem prędkości

 

Erling Braut Haaland pobił w sobotę rekord prędkości w tym sezonie Bundesligi.

Borussia Dortmund mierzyła się wczoraj ze Stuttgartem. Mecz zakończył się zwycięstwem BVB 3:2. Bramki dla wygranych zdobyli Jude Bellingham, Marco Reus i Ansgar Knauff. Haaland zaliczył asystę przy trafieniu tego ostatniego.

Norweg nie strzelił wczoraj gola, ale zanotował za to najszybszy sprint w tym sezonie Bundesligi. W jednej z akcji Haaland rozwinął prędkość 36,04 km/h. Napastnik Borussii wyprzedził tym samym duet z Bayernu: Alphonso Daviesa oraz Kingsleya Comana, którzy wcześniej osiągnęli odpowiednio 35,9 km/h i 35,68 km/h.

Haaland ze swoim wynikiem wskoczył na podium w klasyfikacji wszech czasów (gromadzenie danych dotyczących sprintów zaczęto w 2011 roku). W 32. kolejce poprzedniego sezonu wspomniany już Davies osiągnął prędkość 36,53 km/h. Wcześniej rekord należał do Achrafa Hakimiego (36,16 km/h).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Złoty But: Konkurencja nieśmiało wykorzystuje absencję Lewandowskiego

 
 

Robert Lewandowski nie musi na razie obawiać się swoich rywali w walce o Złotego Buta, ponieważ ci niespecjalnie wykorzystują jego absencję spowodowaną kontuzją kolana.

 
 

Reprezentant Polski wyrobił sobie znaczącą przewagę nad konkurencją i bardziej w ostatnich tygodniach patrzył w kierunku rekordu Gerda Müllera niż odwracał się za siebie w celu poszukiwania godnego rywala w walce o Złotego Buta.

Ta sytuacja nie ulega zmianie w trakcie przymusowej przerwy w grze doświadczonego napastnika, który po ostatnich rozegranych meczach ma nadal spory zapas nad drugim w klasyfikacji Cristiano Ronaldo.

Na uwagę w prezentowanym niżej zestawieniu zasługuje fakt, że w czołowej piątce rankingu znajduje się aż trzech graczy występujących w Bundeslidze. Poza Robertem Lewandowskim są nimi André Silva oraz Erling Braut Haaland, co pokazuje na jakim wysokim poziomie toczy się rywalizacją o koronę króla strzelców w niemieckich rozgrywkach.

 

Jeżeli zaś chodzi o naszą Ekstraklasę, to tutaj miejsce w końcówce pierwszej setki utrzymał Tomáš Pekhart, mimo że w ostatniej kolejce nie zdołał poprawić swojego dorobku - 21 bramek.

 

Złoty But 2020/2021 - TOP 20:

1. Robert Lewandowski (Bayern Monachium) - 35 gole (współczynnik x2) - 70 punktów

2. Cristiano Ronaldo (Juventus) - 25 goli (x2) - 50 punktów

3. Leo Messi (FC Barcelona) - 23 gole (x2) - 46 punktów

3. André Silva (Eintracht Frankfurt) - 23 gole (x2) - 46 punktów

5. Erling Braut Haaland (Borussia Dortmund) - 21 goli (x2) - 42 punkty

5. Kylian Mbappé (PSG) - 21 goli (x2) - 42 punkty

5. Romelu Lukaku (Inter Mediolan) - 21 goli (x2) - 42 punkty

8. Paul Onuachu (KRC Genk) - 27 goli (x1,5) - 40,5 punktów

8. Kasper Junker (Bodø/Glimt, obecnie Urawa Reds) - 27 goli (x1,5) - 40,5 punktów (sezon zakończony)

10. Luis Suárez (Atlético Madryt) - 19 goli (x2) - 38 punktów

10. Mohamed Salah (Liverpool FC) - 19 goli (x2) - 38 punktów

 

10. Karim Benzema (Real Madryt) - 19 goli (x2) - 38 punktów

10. Harry Kane (Tottenham) - 19 goli (x2) - 38 punktów

10. Gerard Moreno (Villarreal CF) - 19 goli (x2) - 38 punktów

15. Amahl Pellegrino (Kristiansund BK, obecnie Damac FC) - 25 goli (x1,5) - 37,5 punktów (sezon zakończony)

16. Georgios Giakoumakis (VVV-Venlo) - 24 gole (x1,5) - 36 punktów

16. Wout Weghorst (VfL Wolfsburg) - 18 goli (x2) - 36 punktów

16. Luis Muriel (Atalanta) - 18 goli (x2) - 36 punktów

17. Bruno Fernandes (Manchester United) - 16 goli (x2) - 32 punkty

19. Patson Daka (Red Bull Salzburg) - 23 gole (x1,5) - 34,5 punktów

20. Wissam Ben Yedder (AS Monaco) - 17 goli (x2) - 34 punkty

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto najszybciej zostanie mistrzem? Przyglądamy się sytuacji w europejskich ligach

 

Kibice Rangers FC już od marca cieszą się z wywalczonego mistrzostwa, lada moment jednak w wielu innych krajach Europy wyłonieni zostaną kolejni triumfatorzy.

„The Gers” czekali na swój moment chwały długie 10 lat, w których to wielkie sukcesy na ligowym podwórku odnosił ich lokalny rywal - Celtic FC. Mimo jeszcze nie tak dawnej niewypłacalności i banicji do niższych lig, Rangers zdołali krok po kroku odbudowywać zespół, aż w końcu dopięli swego. Aktualnie mają 20 punktów przewagi nad „The Bhoys”, ale na dobrą sprawę od miesiąca spokojnie mogą dokańczać sezon bez obaw o utratę pozycji.

Swojego mistrza poznali już również Grecy. Dzięki zwycięstwu w derbowym starciu z Panathinaikosem oraz porażce Arisu z AEK, z końcowego triumfu cieszy się Olympiakos. Zespół z Pireusu wywalczył mistrzostwo na siedem kolejek przed końcem rozgrywek, mając przewagę 22 punktów nad wiceliderem z Salonik. Dla „Thrylos” jest to już 46. mistrzostwo w historii.

Lada moment o obronieniu mistrzostwa może również zdecydować szwajcarskie BSC Young Boys, które na osiem kolejek przed końcem rozgrywek ma przewagę 22 oczek nad Servette. Triumf ekipy z Berna zdaje się być już tylko formalnością, zwłaszcza, iż ostatni konkurent w walce o tytuł gra w najbliższej kolejce z FC Basel, które wciąż liczy na grę w europejskich pucharach.

Jak sytuacja wygląda w topowych ligach? Najłatwiej o zdobycie tytułu powinno być Manchesterowi City oraz Interowi Mediolan. Obie te drużyny mają po 11 punktów przewagi nad bezpośrednimi rywalami, choć ich sytuacja jest nieco inna. „The Citizens” muszą brać pod uwagę, iż rozegrali o jeden mecz więcej od drugiego Manchesteru United. Ostatnio podopiecznym Pepa Guardioli przytrafiła się wpadka z Leeds United, zatem zespół, który w obecnej kampanii prezentuje najlepszą ofensywę i defensywę wciąż musi mieć się na baczności. Do końca rozgrywek „Obywatelom” pozostało sześć meczów.

Będący w znakomitej formie Inter ma do rozegrania jeszcze osiem kolejek, ale chyba tylko katastrofa mogłaby doprowadzić do utraty aż takiej przewagi. Antonio Conte i spółka są niepokonani w lidze już od 14 meczów, a po drodze pokonywali między innymi Juventus, Milan, Lazio czy Atalantę. Do końca zostało jeszcze trochę czasu, ale Włosi powoli szykują się na to, iż po dziewięciu latach przerwana zostanie rekordowa seria zdobytych Scudetti przez „Bianconerich”.

Znacznie ciekawiej może być za to we Francji, w Niemczech oraz w Hiszpanii. Na ligowym podwórku dobrze sobie radzi Bayern Monachium, ale drużyna Roberta Lewandowskiego wciąż nie może być niczego pewna. Wygrana z RB Lipsk dała Bawarczykom nieco spokoju, ale przewaga nad „Czerwonymi Bykami” to wciąż raptem pięć oczek. Bayern nie ma przed sobą najłatwiejszego terminarza (pojedynki choćby z Wolfsburgiem, Bayerem Leverkusen czy Borussią Mönchengladbach, a także rewanżowy mecz w Lidze Mistrzów przeciwko PSG), a na domiar złego niedostępny jest jeszcze wspomniany Lewandowski. Lipsk wciąż ma swoją szansę, także zapowiada się ciekawa końcówka Bundesligi.

Z mistrzostwem jeszcze nie pożegnało się Paris Saint-Germain, które wciąż jednak musi gonić straty do Lille. „Les Dogues” zaliczyli niedawno wpadki z AS Monaco oraz Nimes, ale szybko się odbili, pokonując w bezpośrednim starciu paryżan. Trzy punkty to niewielka przewaga, ale niewykluczone, iż może być ona kluczowa w najbliższych sześciu meczach. Należy pamiętać, że w grze wciąż realnie są również AS Monaco i Olympique Lyon, które tracą do pozycji lidera raptem cztery i pięć oczek.

Duży ścisk panuje na szczycie LaLiga. Atlético Madryt znakomicie weszło w sezon i szybko zdobyło znaczącą przewagę, lecz ta z czasem coraz bardziej topniała. Aktualnie wynosi ona ledwie jeden punkt nad drugim Realem Madryt, za którego plecami czai się z kolei FC Barcelona, która również może przegonić madrytczyków dzięki jednemu zwycięstwu. Jeśli „Rojiblancos” nie ustabilizują formy, może być im trudno o wywalczenie mistrzostwa, na które rozbudzono apetyty.

Na tymczasowej zmianie formuły ligowej może skorzystać Legia Warszawa. Skrócenie rozgrywek do 30 kolejek sprawia, że Pogoni Szczecin może być trudno o nadrobienie strat do stołecznej drużyny. Teoretyczne szanse na mistrzostwo wciąż ma jednak nawet Lechia Gdańsk, zatem „Wojskowi” nie mogą jeszcze spoczywać na laurach. Jeśli jednak wszystko potoczy się zgodnie z planem warszawian, będzie to dla nich już siódme mistrzostwo w ciągu ostatnich dziewięciu lat.

Ciekawie jest również w Portugalii, gdzie w wyścigu uczestniczy cała Wielka Trójka. Na ten moment przewagę ma Sporting, lecz zarówno FC Porto, jak i pozostająca nieco w tyle SL Benfica również są w znakomitej formie. „Lwy” straciły cztery punkty w ostatnich dwóch potyczkach, przez co rywale zdołali nieco nadrobić strat. Przewaga odpowiednio sześciu i dziewięciu punktów może łatwo stopnieć, zwłaszcza, że tuż przed końcem rozgrywek Sporting czeka derbowe starcie z Benficą.

O nowych mistrzów w zasadzie pewni mogą być już Belgowie oraz Czesi, gdzie sporą przewagę (17 punktów) wywalczyły sobie Club Brugge oraz Slavia Praga. Pewnie po mistrzostwo Holandii zmierza również Ajax Amsterdam, który mając jedno spotkanie mniej od PSV, już teraz ma na koncie o 11 oczek więcej. Sytuacja staje się coraz bardziej klarowna w Serbii, Rosji oraz na Ukrainie, gdzie po mistrzostwa swoich lig zmierzają Crvena zvezda, Zenit oraz Dynamo Kijów. Bardzo ciekawie zapowiada się za to runda mistrzowska w Rumunii, gdzie do końca o tytuł powinny powalczyć FCSB i CFR Cluj

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CIES: Kluby, które w tym sezonie najczęściej wystawiają graczy poniżej 21. roku życia. Dominacja Francuzów

 

CIES Football Observatory, a więc grupa badawcza, która obserwuje piłkę nożną pod kątem statystycznym, wzięła na warsztat minuty rozegrane przez zawodników poniżej 21. roku życia. W ten sposób stworzyła odpowiedni ranking klubów.

Przyjęło się, że w Europie najchętniej na młodych graczy stawiają ekipy pokroju Ajaksu czy Borussii Dortmund i… tak też jest w istocie, jeśli weźmiemy pod uwagę w pierwszym przypadku siedem najlepszych lig według współczynnika UEFA, a w drugim zawęzimy krąg poszukiwania do najlepszej piątki. Zostańmy przy pierwszym wariancie.

Złotą siódemkę tworzą kolejno Eredivisie, Liga NOS, Ligue 1, Bundesliga, Serie A, LaLiga oraz Premier League.

Według wyliczeń CIES największym procentem minut zawodników poniżej 21. roku życia w rozgrywkach ligowych w Holandii może pochwalić się Ajax (26,9 procenta), a w Portugalii liderem jest Famalicão FC (19,9 procenta). Jeśli chodzi pięć czołowych lig, jesteśmy świadkami ogromnej dominacji klubów z Ligue 1.

Pierwszą dziesiątkę zestawienia tworzy siedem drużyn z Francji, jedna z Niemiec i jedna z Anglii.

Na jedenastym miejscu uplasowała się FC Barcelona (15 procent), na piętnastym - Paris Saint-Germain (11,4 procenta), a osiemnastym - Arsenal (11,3 procenta).

Dopiero 28. pozycja należy do Manchesteru City (7,8 procenta), który wyprzedza Real Madryt (29 lokata; 7,6 procenta) i Bayern Monachium (31 miejsce; 7,3 procenta).

 

Kluby z największym procentem minut wśród piłkarzy do 21. roku życia w sezonie 2020/2021 (w pięciu najmocniejszych ligach europejskich):

1. Borussia Dortmund - 28,5 procent

2. OGC Nice - 24,3

3. AS Monaco - 24,1

4. Stade Rennes - 20,7

5. FC Schalke 04 - 19,6

6. AS Saint-Étienne - 18,6

7. Dijon - 17,4

8. Lille OSC - 16,4

9. Wolverhampton Wanderers - 16,2

10. RC Lens - 16,0

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Forbes: Najbardziej wartościowe kluby piłkarskie na świecie. Zmiana lidera

 

 

Real Madryt nie jest już najbardziej wartościowym klubem piłkarskim. Według „Forbesa” wyprzedziła go FC Barcelona.

Pierwsza połowa 2020 roku była niezwykle trudna dla gigantów futbolu, którzy zamiast pomnażać zyski musieli zaciskać pasa w trosce o swoje finanse. W pewnej chwili zamrożono całkowicie uprawianie dyscypliny, a po wznowieniu rozgrywek niemożliwe w dużej części jest rozgrywanie spotkań z udziałem kibiców. To rzutuje na grubość portfela sterników największych klubów na świecie.

Latem 2019 „Forbes” poinformował, że na szczycie znalazł się Real Madryt, który wyprzedził Barcelonę i Manchester United. Teraz po raz kolejny doszło do zmiany warty wśród najbogatszych.

Jak informuje magazyn społeczno-ekonomiczny, w sezonie 2019/2020 na prowadzenie wyszła „Duma Katalonii”, która o czubek buta wyprzedziła „Królewskich”. Nowością jest również trzecia pozycja Bayernu Monachium, triumfatora poprzedniej edycji Ligi Mistrzów,

Amerykanie podkreślają, że mimo pierwszego miejsca Katalończyków, globalnym liderem pod względem komercyjnym nadal pozostaje podmiot, którym zarządza Florentino Pérez.

Madrytczycy mogą poszczycić się największymi kontraktami ze sponsorem koszulek oraz producentem odzieży. Łącznie w kampanii 2019/2020 zarobili na tych polach 234,5 miliona dolarów.

FC Barcelona zainkasowała jednak aż 275 milionów z tytułu transmisji i dzięki temu po raz pierwszy odkąd tworzone jest zestawienie otwiera listę.

 

Najbardziej wartościowe kluby piłkarskie na świecie według „Forbesa”:

1. FC Barcelona - 4,76 miliarda dolarów

2. Real Madryt - 4,75

3. Bayern Monachium - 4,21

4. Manchester United - 4,2

5. Liverpool - 4,1

6. Manchester City - 4

7. Chelsea - 3,2

8. Arsenal - 2,8

9. Paris Saint-Germain - 2,5

10. Tottenham Hotspur - 2,3

11. Juventus - 1,95

12. Borussia Dortmund - 1,9

13. Atlético Madryt - 1

14. Inter Mediolan - 0,74

15. Everton - 0,66

16. AC Milan - 0,56

17. AS Roma - 0,55

18. West Ham United - 0,51

19. Leicester City - 0,46

20. Ajax - 0,41

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Real Madryt deklasuje konkurencję. Hiszpanie zgarniają ogromną sumę za reklamę na koszulkach

 

Real Madryt może pochwalić się ogromnymi wpływami do klubowej kasy z tytułu reklamy sponsora umieszczonej na centralnej części swoich trykotów.

Magazyn „Forbes” przedstawił raport wskazujący na to, że „Królewscy” nie są już najbardziej wartościowym zespołem piłkarskim na świecie, ale za to w innym zestawieniu umieszcza aktualnego mistrza Hiszpanii na czele rankingu drużyny z największymi przychodami z reklam na przodzie koszulek.

Real Madryt na mocy umowy zawartej z firmą Emirates inkasuje aż 82,5 miliona dolarów rocznie za eksponowanie loga linii lotniczej ze Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Wkrótce klubowi z Półwyspu Iberyjskiego może być niezwykle trudno utrzymać się na tym poziomie, ponieważ kontrakt gwarantujący jej tak niebotyczne wpływy obowiązuje do 2022 roku.

Niemniej jednak i tak trudno przypuszczać, że „Królewscy” straciliby pozycję lidera w tym zestawieniu nawet w przypadku zawarcia mniej korzystnego finansowo porozumienia, ponieważ drugi na liście Manchester United będzie inkasował 64,9 miliona dolarów z tytułu reklamowania TeamViewer od początku następnego sezonu aż do 2026 roku.

Podium w tej klasyfikacji uzupełnia FC Barcelona, która za eksponowanie loga firmy Rakuten zgarnia 64,8 miliona euro rocznie do zakończenia rozgrywek 2021/2022.

 

Najdroższe reklamy na koszulkach klubów piłkarskich (kwoty w milionach dolarów):

1. Real Madryt (Emirates) - 82,5 do 2022 roku

2. Manchester United (TeamViewer) -  64,9 do 2026 roku

3. FC Barcelona (Rakuten) - 64,8 do 2022 roku

4. . Paris Saint-Germain (Accor) - 57 do 2022 roku

5. Arsenal (Emirates) - 56 do 2024 roku

6. Liverpool (Standard Chartered) - 55,3 do 2023 roku

7. Chelsea (Three) - 55,2 do 2024 roku

8. Juventus (Jeep) - 53,1 do 2023 roku

9. Tottenham Hotspur (AIA) - 50 do 2027 roku

10. Bayern Monachium (Deutsche Telekom) - 35,4 do 2023 roku

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...