Skocz do zawartości

Chat - Ameryka Płn i Płd


Rekomendowane odpowiedzi


Dzieje się tam grubo :)):D

 

 

 

19-letni brazylijski piłkarz William Morais (América Mineiro), został zabity w Belo Horizonte.

Policja poinformowała, że postrzelono go w plecy, gdy próbował uciekać przed usiłującymi go okraść napastnikami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flicku, on, z takim brzuchem i tak jeszcze nieraz pokazal swoj geniusz, swoja szybkosc (z taka nadwaga byl szybszy niz niejeden polski pilkarz). Owszem, wg mnie chcac jeszcze grac powinien zadbac o swoja diete, prowadzenie sie, ale czy Ronaldo kiedykolwiek o to dbal?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro chciał grac, to nie miał doprowadzac się do takiego stanu.. a jak nie dawał rady to miał odejsc rok temu. Ja nie mówię że słaby był czy coś, ale trzeba wiedziec kiedy odejsc :))

albo mógł grac, ale wybrac sobie słabszą ligę, mniej wymagającą i sobie spokojnie pykac..

 

 

a z porównaniem do naszych piłkarzy, to nie najlepszy pomysł %-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
albo mógł grac, ale wybrac sobie słabszą ligę, mniej wymagającą i sobie spokojnie pykac..

Jakby chcial jeszcze sie nachapac kasy to by poszedl do jakiegos Kataru czy innych Emiratow, ale widac wolal w ojczyznie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Americana - Mogi Mirim, Paulista, 26/02/2011, 22:30

 

Usually I start from the home team preview and go to away, but this time I will start in different direction, because away team is in injury and suspension mess at the moment. After heroic 0-0 draw at Palestra Italia against Palmeiras, Mogi Mirim coach s full of problems to scale the team for the next game. midfielders Everton Dias (4/0) and Bruno de Jesus (7/0) are both suspended and 5 other players are injured: defender Thiago Alves (2/0), forward Ricardinho (4/2), experienced right lateral Nei (8/0), defender João Paulo Gomes (9/0) and defender Leomar (5/0). So big problems for modest Mogi Mirim team. This week they signed 3 players, 2 from Internacional U21 team and one right lateral, but he can't play on this game.

 

Americana is playing solid this championship. They are ex Guartingueat team, and they changed the name and relocated to another city. For this game they have no big injury or suspension problems.

 

Americana -0.75 @1.99 SBO 4/10

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...
  • 6 months later...
  • 6 years later...
  • 2 years later...

Ta piękność to nie żona piłkarza, a... brazylijska sędzia asystent! 

Fernanda Colombo Uliana to brazylijska sędzia asystent, która rozpala wyobraźnię kibiców nie tylko w swoim kraju, a napastnicy marzą, by złapała ich na spalonym (chyba że podoba im się lider obony zespołu rywali). Jest nie tylko atrakcyjną kobietą, lecz także dobrze spisuje się na linii bocznej boiska. Na dowód tego niech świadczy fakt, że Fernanda Colombo Uliana była sędzią asystent podczas m.in. finału Pucharu Brazylii. Poza boiskiem pracuje jako trenerka fitness oraz dziennikarka. Dobrze odnajduje się też przed obiektywem. Ma na koncie wiele sekcji, którymi chwali się na swoim koncie na Instagramie.
Fernanda Colombo Uliana to brazylijska sędzia asystent, która rozpala wyobraźnię kibiców nie tylko w swoim kraju, a napastnicy marzą, by złapała ich na spalonym (chyba że podoba im się lider obony zespołu rywali). Jest nie tylko atrakcyjną kobietą, lecz także dobrze spisuje się na linii bocznej boiska. Na dowód tego niech świadczy fakt, że Fernanda Colombo Uliana była sędzią asystent podczas m.in. finału Pucharu Brazylii. Poza boiskiem pracuje jako trenerka fitness oraz dziennikarka. Dobrze odnajduje się też przed obiektywem. Ma na koncie wiele sekcji, którymi chwali się na swoim koncie na Instagramie. 
5c783920a459a_o_small.jpg
 
 
 
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

 Nie żyje Diego Maradona. Legendarny piłkarz miał 60 lat

Jak informują argentyńskie media w środę zmarł jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii - Diego Maradona. U 60-latka miało dojść do zatrzymania krążenia i oddechu.

 

O śmierci Diego Maradony informuje internetowe wydanie największej gazety w Argentynie - Clarin. "Pewnego dnia stało się nieuniknione. To emocjonalny i narodowy policzek. Cios, który odbija się echem na wszystkich szerokościach geograficznych. Zdanie stało się teraz częścią smutnej rzeczywistości: Diego Armando Maradona zmarł" - czytamy na stronie.

Na początku listopada Maradona trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację wycięcia krwiaka w mózgu. Do swojego domu został wypuszczony dwa tygodnie temu. Jak informują media w środę stan zdrowia 60-latka znacznie się pogorszył. Przy jego rezydencji w Tigre pojawiło się kilka karetek pogotowia, ale byłego piłkarza nie udało się uratować.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie milkną echa po śmierci Diego Maradony. Uwagę mediów zwraca podział majątku po byłym piłkarzu. - To będzie niekończąca się telenowela - stwierdził Tomasz Surdel, znawca południowoamerykańskiej piłki.

Maradona w miniony czwartek zmarł na zawał serca. Legendarny piłkarz miał 60 lat. Jak twierdzi dziennikarz Luis Ventura, "Boski Diego" umarł w biedzie. - Maradona nie miał prawie nic na swoim koncie bankowym. Ukradli mu prawie wszystko, resztę oddał - wyjawił.

Jak się okazuje, te stwierdzenie nie są do końca prawdziwe. Wartość majątku Maradony jest szacowana na nawet 100 mln dolarów. Tomasz Surdel, znawca południowoamerykańskiej piłki, podzielił się swoją wiedzą na temat finansów "Boskiego Diego" w rozmowie z "Kanałem Sportowym".

- Maradona jest bogiem. Jest największym bogiem argentyńskim. Dlaczego? To jest ta jego radość grania. Był radosny, spontaniczny. Był z bardzo biednej rodziny, a zrobił niesamowitą karierę. To wszystko działo się w czasach ponurych dla Argentyny. To był początek dyktatury wojskowej. On był promykiem wielkiego świata - oznajmił ekspert.

- Maradona nikogo nie zostawiał obojętnym. Maradona to był łobuz. To był człowiek z ludu. Miał skandale, miał kochanki, nieślubne dzieci. Statystyczny kibic piłki nożnej w Argentynie znacznie bardziej identyfikuje się z takim łobuzem niż z grzecznym Messim. Lubił się bawić. Czasami aż za bardzo. Miał wiele kochanek. Nikt w Argentynie nie jest w stanie doliczyć się jego dzieci - dodał.

Zdaniem Surdela podział majątku Maradony będzie sprawą, która szybko się nie zakończy.

- Oficjalne różne agencje, która szacują majątki sportowców, wyliczyły, że Maradona w ciągu swojego życia zarobił pół miliarda dolarów. Większość rozhulał. Mimo wszystko uważa się, że jego majątek jest wart między 70 a 100 mln dolarów. Podział majątku po Maradonie to będzie niekończącą się historia. On ma majątek porozrzucany po świecie. To są udziały w spółkach, ma dużo nieruchomości w Argentynie. Ma Rolls-Royce'a w Dubaju z czasów, gdy tam pracował dla szejka - podkreślił.

- Maradona ma piątkę oficjalnie uznanych dzieci i co najmniej trójkę nie do końca uznanych. Do tego jest wielu pretendentów do tytułu dziecka Maradony. To będzie niekończąca się telenowela - zakończył
 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

 

Grający w MLS Inter Miami będzie musiał zmienić nazwę. Amerykański Urząd Patentowy i Znaków Towarowych przyznał rację Interowi Mediolan, który zastrzegł ją w 2014 roku. To fatalna wiadomość dla Davida Beckhama, oznaczająca duże straty finansowe.

Inter Miami rywalizuje w Major League Soccer od niedawna, ale to jeden z bardziej znanych i medialnych amerykańskich zespołów. Wszystko dlatego, że jego założycielem oraz właścicielem jest David Beckham.

Były reprezentant Anglii w zeszłym roku ściągnął między innymi Gonzalo Higuaina oraz Blaise'a Matuidiego. W kontekście jego drużyny mówi się też o możliwym przyjściu Luisa Suareza, Sergio Ramosa, a nawet Leo Messiego.

W tej chwili Beckham ma jednak inny problem - prawdopodobnie będzie zmuszony do zmiany nazwy. Gdy w 2018 roku ogłosił, że jego zespół to Inter Miami, wszystkiemu sprzeciwił się klub z Mediolanu.

"Nerazzurri" zastrzegli bowiem nazwę Inter w 2014 roku. Włosi wytoczyli proces MLS, bo zgodnie z prawem za Oceanem to właśnie spółka ligowa ma prawa do identyfikacji związanej z klubami.

Amerykański Urząd Patentowy i Znaków Towarowych (USTO) przyznał rację mediolańczykom. Zaznaczył, że to zupełnie inny przypadek niż wiele innych klubów, gdyż powstały one przed zastrzeżeniem nazwy w 2014 roku.

To oznacza, że ekipa z Miami będzie musiała zmienić całą identyfikację, co niesie za sobą duże straty finansowe. Prawnicy zapowiedzieli co prawda odwołanie od tej decyzji, więc wszystko może jeszcze potrwać sporo czasu, lecz zmiana werdyktu jest zdaniem ekspertów mało prawdopodobna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

OFICJALNIE: City Football Group nawiązuje współpracę z jedenastym klubem

 

Club Bolívar dołączył do rodziny City Football Group jako pierwszy klub partnerski.

Spółka holdingowa założona w 2014 roku zarządza aż dziesięcioma klubami piłkarskimi na świecie na czele z Manchesterem City i teraz poinformowała o nawiązaniu innej formy współpracy z czołowych boliwijskim zespołem - Club Bolívar, który został pierwszą drużyną partnerską dla pozostałych ekip zrzeszonych w grupie.

W oficjalnie opublikowanym komunikacie możemy przeczytać, że 29-krotny mistrz kraju na mocy zawartej umowy będzie mógł zasięgnąć porad na temat metodologii skautingu i coachingu, strategii rozwoju akademii młodzieżowych, nauk o sporcie i nie tylko.

Ponadto klub z La Paz otrzyma również dostęp do zastrzeżonej platformy Football Data and Insights CFG oraz wielu narzędzi i systemów nawigacyjnych, które pozwolą przedstawicielom Club Bolívar na dalsze pogłębienie wiedzy na temat wyników osiąganych przez ich zespół i zawodników.

Od strony biznesowej City Football Group pomoże boliwijskiej drużynie zwiększyć przychody z nawiązanego partnerstwa, zbudować światowej klasy obiekt, promować wdrażanie nowoczesnych technologii w całej lidze i wspierać rozwój jego kluczowych menedżerów.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z rozwoju naszej globalnej obecności i zawarcia współpracy z Club Bolívar, który został pierwszym klubem partnerskim City Football Group. Ta długoterminowa umowa jest wyjątkowa w swoim rodzaju i umożliwi naszemu partnerowi zapoznanie się z szeroką gamą doświadczeń opracowanych przez nas w branży piłkarskiej. Oprócz samego wspierania ambicji zespołu z Boliwii będziemy mieli okazję do nauczenia się nowych rzeczy. Nasza praca w tym kraju z pewnością wzmocni naszą wiedzę na temat futbolu południowoamerykańskiego - przyznał Ferran Soriano, dyrektor generalny City Football Group.

We wspomnianej spółce poza Manchesterem City znajdują się także następujące kluby - New York City, Girona, Melbourne City, Yokohama F. Marinos,, Sichuan Jiuniu, Montevideo City Torque, Mumbai City, Lommel SK i Troyes.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

 

Samolot z prezesem oraz czterema członkami pierwszej drużyny Palmas Futebol e Regatas rozbił się w niedzielny poranek miejscowego czasu tuż po opuszczeniu pasa startowego. Niestety nikt nie przeżył katastrofy.

Prezes czwartoligowego brazylijskiego zespołu postanowił nieco ułatwić dotarcie wybranym członkom swojego klubu na poniedziałkowy pucharowy pojedynek w ramach Copa Verde z Vila Nova FC.

W tym celu Lucas Meira wynajął mały samolot, którym wraz z nim do miasta Goianii oddalonego o 500 kilometrów od Porto Nacional mieli się udać czterej gracze - Lucas Praxedes, Ranule, Marcus Molinari i Guilherme Noé.

Niestety cała czwórka wraz z pilotem nie dotarła na miejsce, ponieważ maszyna rozbiła się tuż po opuszczeniu pasa startowego i od razu stanęła w płomieniach.

Świadkowie zdarzenia po pojawieniu się na miejscu nie byli w stanie nikogo uratować, co w opublikowanym oświadczeniu przekazała drużyna Palmas Futebol e Regatas.

„Z przykrością informujemy, że nikt nie przeżył. W tej chwili klub prosi w bólu i konsternacji o modlitwę za bliskich, którym udzieli niezbędnego wsparcia i podkreśla, że w odpowiednim czasie znów się odezwie” -  czytamy w opublikowanym komunikacie.

Dla Brazylijczyków jest to druga w ostatnich latach przykra informacja związana ze śmiercią piłkarzy w katastrofie samolotowej.

Pod koniec 2016 roku prawie cała drużyna Chapecoense zginęła na zboczu wzgórza pod kolumbijskim Medellin, gdy zmierzała na finał Copa Sudamericana.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Santiago García nie żyje. Piłkarz popełnił samobójstwo

 

Argentyńskie media poinformowały o śmierci Santiago Garcíí.

Jak donosi TyC Sports, García popełnił samobójstwo. Urugwajczyk został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Mendozie. Argentyńscy dziennikarze podają, że w ostatnim czasie 30-latek leczył się z powodu depresji.

Atakujący jest wychowankiem rodzimego Nacionalu, z którym zdobył dwa mistrzostwa kraju i sięgał po koronę króla strzelców. W 2011 roku przeniósł się on do Brazylii, wiążąc się z Athletico Paranaense. Później był piłkarzem Kasımpaşy, ponownie Nacionalu i River Plate Montevideo. W 2016 roku zasilił szeregi Godoy Cruz Antonio Tomba, którego piłkarzem był do tej pory.

Łącznie „Morro” rozegrał w koszulce argentyńskiego ekstraklasowicza 115 meczów. Zdobył w nich 49 bramek i zanotował 14 asyst. Najlepszy był dla niego sezon 2017/2018, gdy został królem strzelców rozgrywek (17 goli).

Swego czasu napastnik uchodził za wielki urugwajski talent. Barwy narodowe reprezentował jednak tylko do poziomu U-20. Nie zadebiutował w dorosłej reprezentacji.

Jeszcze w grudniu García występował w Copa Maradona.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Erwin-Tumiri.jpg

Pod koniec listopada 2016 roku cały piłkarski świat wstrzymał oddech. Do wielkiego tragedii doszło w pobliżu kolumbijskiego miasta La Union, gdzie rozbił się samolot z piłkarzami Chapecoense na pokładzie. Z całego zdarzenia wyszedł cało Erwin Tumiri, technik samolotu. Po raz kolejny Boliwijczyk doświadczył poważnego wypadku. Również tym razem, uszedł z życiem. 

Tylko 6 z 77 osób przeżyło wypadek maszyny Avro RJ-85 w 2016 roku. W tym gronie był Erwin Tumiri, który z zawodu jest technikiem samolotu. Po katastrofie nie chciał wracać do zdarzenia, unikał rozmów na ten temat. Co ciekawe, został w tej branży, zmieniając jedynie miejsce pracy.

Erwin Tumiri ponownie przeżył wypadek

Jeśli mielibyśmy wskazać osoby, które w swoim życiu mogą powiedzieć, iż oszukały przeznaczenie, to Erwin Tumiri z pewnością należy do tego grona. Boliwijczyk ponownie przeżył wypadek. Tym razem miał on miejsce na drodze, gdy Tumiri podróżował autobusem. Pojazd przewrócił się na autostradzie. W wyniku wypadku zginęło 21 osób.

Przeżył Erwin, który doznał jedynie urazu kolana, a także zadrapań na plecach. O sytuacji swojego brata wypowiedziała się Lucia Tumiri w rozmowie z gazetą Los Tiempos – Jego stan jest stabilny. Dziękujemy Bogu, że po raz kolejny został uratowany. Rozmawiałam z nim i powiedział, że wszystko jest w porządku. To dzięki mocy Pana, który zawsze się nami opiekuje.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Futbol w Brazylii zostanie zawieszony?!

 

Wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Brazylii może spowodować zawieszenie rozgrywek krajowych, informuje „Globo Esporte”.

Brazylijskie Ministério Público przygotowuje list do CBF, brazylijskiej federacji piłki nożnej. Przewodniczący Krajowej Komisji ds. Zwalczania i Zapobiegania Przemocy na Stadionach apeluje o zawieszenie rozgrywek organizowanych przez CBF. Aby projekt wszedł w życie, musi zostać podpisany przez przewodniczących państwowych komisji zajmujących się bezpieczeństwem stadionów.

- Komisja Krajowa postanowiła wydać notę techniczną zalecającą CBF zawieszenie wszelkich organizowanych przez nią zawodów, w związku z pogarszającą się sytuacją w Brazylii i rosnącą liczbą zakażeń oraz zgonów - mówi przewodniczący Komisji Krajowej, Valberto Lira.

Wcześniej Valberto Lira domagał się odwołania meczów w Paraíbie. Jak sam twierdził - piłka nożna nie jest niezbędną aktywnością do życia.

Debata na temat przerwania rozgrywek zyskała dużą popularność po apelu trenera Liski z América-MG. Przypomniał o szkoleniowcach, którzy zmarli w wyniku zakażenia Covid-19 (Marcelo Veiga i Ruy Scarpino), a także innych hospitalizowanych kolegów.

- Apeluję do CBF o zawieszenie Pucharu Brazylii. Możemy trochę odłożyć te gry, prawda? Może później możliwe byłoby granie. Ale mecze mają się odbyć już w następną środę. Jestem pewien, że moi koledzy też są zaniepokojeni. Jestem człowiekiem rodzinnym. Mam dwie córki i żonę. Chcę żyć, ludzie - podsumował Lisca.

W Brazylii niedawno skończyła się krajowa liga (mistrzostwo wywalczyło Flamengo), jednak rozpoczynają się rozgrywki stanowe oraz wspomniany Puchar Brazylii.

Brazylijska federacja nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Zawieszenie rozgrywek byłoby dużym utrudnieniem w rozgrywaniu meczów Copa Libertadores oraz eliminacji do Mistrzostw Świata w 2022 roku.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaiky Melo najmłodszym brazylijskim strzelcem w historii Copa Libertadores

 

Kaiky Melo zdobył gola w wygranym przez Santos meczu z Deportivo Lara (2-1) w ramach Copa Libertadores. Stał on się tym samym drugim najmłodszym strzelcem w historii tych rozgrywek.

 

We wtorek były rozgrywane mecze w ramach drugiej rundy Copa Libertadores.  Santos podejmował u siebie wenezuelskie Deportivo Lara, wygrywając 2-1.

Pewnie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bramkę na wagę triumfu zdobył Kayky Melo.

17-latek trafił do siatki w 69. minucie, wyprowadzając swój zespół na jednobramkowe prowadzenie. Santos nie oddał go już do końca starcia.

Urodzony 12 stycznia 2004 roku gracz stał się tym samym drugim najmłodszym strzelcem w historii Copa Libertadores, a najmłodszym strzelcem pochodzącym z Brazylii. Pierwsze miejsce w tej klasyfikacji dzierży od 1960 roku Argentyńczyk Juan Carlos Cárdenas.

Co ciekawe, Melo jest środkowym obrońcą. W kadrze Brazylii U-16 pełnił funkcję kapitana.

 

Najmłodsi strzelcy w historii Copa Libertadores:

1. Juan Carlos Cárdenas - 16 lat, siedem miesięcy i dwa dni (27/02/1962)
2. Kaiky Melo - 17 lat, jeden miesiąc i 25 dni (09/03/2021);
3. Rodrygo - 17 lat, dwa miesiące i sześć dni (15/03/2018);
4. Mauro Caballero - 17 lat, cztery miesiące i dwa dni (02/10/2012);
5. Lincoln - 17 lat, cztery miesiące i dziewięć dni (16/03/2016),

6. Ronaldo - 17 lat, pięć miesięcy i 15 dni (03/09/1994).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OFICJALNIE: Potwierdzono format Copa América 2021

 

Copa América 2021 zostanie rozegrane w Argentynie oraz Kolumbii. CONMEBOL dzisiaj potwierdził, wobec absencji Kataru i Australii, tym razem nie wezmą nim drużyny spoza kontynentu.

W 2019 roku Australia oraz Katar uczestniczyły w Mistrzostwach Ameryki Południowej. W zeszłym roku również miały wziąć w nich udział, jednak turniej został przesunięty o 12 miesięcy i zdecydowały się wycofać. Uznały, że skupią się na eliminacjach do Mistrzostw Świata.

CONMEBOL rozważał zaproszenie innych krajów, jednak dzisiaj potwierdził, że w turnieju wystąpi tylko dziesięć drużyn.

Jednocześnie to pierwsze j od 1983 roku Mistrzostwa Ameryki Południowej, w których rolę gospodarza wypełni więcej niż jedno państwo. Na stadionach w Argentynie oraz Kolumbii mecze będą rozgrywane od 13 czerwca do 10 lipca. Podczas 47. edycji Copa América rozegranych zostanie 26 pojedynków.

Wiadomo, że formuła zbyt wiele się nie zmieni - po prostu do ćwierćfinałów z obu grup wyjdą po cztery zespoły.

Pierwszy mecz turnieju odbędzie się 13 czerwca w Buenos Aires, natomiast finał - 10 lipca w kolumbijskiej Barranquilli.

Brazylia będzie broniła tytułu, który zdobyła w 2019 roku, gdy w finale w Rio de Janeiro pokonała Peru 3:1.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Luiz Adriano złamał zasady kwarantanny i potrącił rowerzystę

 

Luiz Adriano udał się ze swoją matką do supermarketu, przez co złamał zasady kwarantanny. Jakby tego było mało, w drodze powrotnej potrącił rowerzystę.

Obecnie świat piłki nożnej boryka się z ogromnym wyzwaniem, jakim jest pandemia koronawirusa. Piłkarze są poddawani wielu testom, aby unikać przenoszenia się choroby.

W tej chwili bardzo trudna sytuacja jest w Ameryce Południowej, gdzie rozprzestrzenia się niezwykle groźny wariant brazylijski COVID 19.

Przekonał się zresztą o tym niedawno gracz Palmeiras, Luiz Adriano, który miał w ostatnich dniach pozytywny wynik badania. Z tego też powodu został wysłany na kilkunastodniową kwarantannę.

33-letni Brazylijczyk, nie bacząc jednak na ograniczenie, postanowił udać się ze swoją matką do jednego z pobliskich supermarketów. Chciał jej pomóc w zakupach, przez co złamał panujące wytyczne.

Być może cała sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie sytuacja, do której doszło chwilę później. Zawodnik, opuszczając sklepowy parking, potrącił rowerzystę. Ten doznał lekkiego urazu głowy, ale obyło się bez większych konsekwencji.

Klub został po tym incydencie ukarany za to, że jego piłkarz nie przestrzega zasad kwarantanny. Sam zawodnik postanowił z kolei wydać w tej sprawie specjalne oświadczenie.

„Zalecono mi pozostanie w domu, na kwarantannie, bo miałem pozytywny wynik testu na COVID-19. Mimo to, udałem się do supermarketu w centrum handlowym. Zrobiłem to, ponieważ moja mama nie może prowadzić auta. Byłem zawsze w masce i daleko od innych. Zdarzył się jednak wypadek, w którym to mój samochód uderzył w rowerzystę. Wyszedł on z tego bez większych obrażeń.

Tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinienem wychodzić, bo takie są przepisy. Popełniłem błąd i jestem tego w pełni świadomy. Żyjemy w trudnych czasach i wszyscy powinniśmy na siebie uważać i przestrzegać protokołów bezpieczeństwa. Zawsze należy pomagać, ale przede wszystkim też uczyć się na własnych błędach” - napisał za pośrednictwem Instagrama.

Urodzony w Porto Alegre piłkarz to wychowanek tamtejszego Internacional. W swojej karierze był też związany z Szachtarem Donieck, AC Milanem oraz Spartakiem Moskwa. Obecnie gra dla wspomnianego Palmeiras.

 

Tylko czekać kiedy ten groźny wariant brazylijski covid-19 zawita do nas

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Copa América: CONMEBOL zakupił szczepionki dla piłkarzy

 

CONMEBOL chce dołożyć wszelkich starań, by Copa América odbyło się bez problemów, dlatego zakupiono szczepionki, między innymi dla piłkarzy.

Pandemia covid-19 postawiła wiele wyzwań przed piłkarskimi włodarzami. Kluby i reprezentacje szybko musiały się zorganizować, by ograniczyć transmisję wirusa Sars-cov-2, powoli przywykając do nowej rzeczywistości. O ile jednak przełożenie meczu ligowego nie stanowi aż takiego problemu, gorzej sprawa może wyglądać podczas wielkich turniejów reprezentacyjnych.

Z wyprzedzeniem postanowiło zadziałać CONMEBOL. Południowoamerykańska konfederacja piłkarska poinformowała, że w związku ze zbliżającym się Copa América, które ma zostać rozegrane w Argentynie i Kolumbii, dokonano zakupu 50 tysięcy szczepionek, które mają uchronić uczestników imprezy przed zarażeniem.

- To najlepsza wiadomość, jaką południowoamerykańska piłka mogła otrzymać - stwierdził Alejandro Domínguez, prezydent CONMEBOL.

Konfederacja zdecydowała się na zakup chińskiej szczepionki od firmy Sinovac, która była testowana między innymi w Brazylii.

- Doceniam ten gest solidarności i wsparcia ze strony firmy Sinovac, która zrozumiała, jak piłka nożna jest ważna dla światowej ekonomii, a także kultury oraz zdrowia fizycznego i psychicznego mieszkańców Ameryki Południowej. To ważny krok w kierunku stłumienia pandemii covid-19, ale to nie znaczy, że opuszczamy gardę. Wciąż będziemy pracować odpowiedzialnie, by turniej odbył się płynnie i bez zastrzeżeń.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...