Skocz do zawartości

Czat - sporty motorowe


Rekomendowane odpowiedzi


Jordan: Senna zastąpi Heidfelda

 

W ostatnim czasie o przyszłości Nicka Heidfelda w zespole Renault dyskutowało się dość głośno. Niemiec mimo krytyki i niezadowolenia zespołu jest zadowolony ze swojego sezonu. Sytuacja ta może się jednak szybko zmienić.

 

 

 

 

 

Eddie Jordan, były szef zespołu, dla którego w przeszłości jeździł Nick Heidfeld, jest zdania że zespół z Enstone podpisał już kontrakt z Bruno Senną i Brazylijczyk zastąpi Niemca już podczas najbliższego GP Belgii.

 

„[Heidfeld] został zwolniony na korzyść Brazylijczyka Bruno Senny na weekend, w którym odbywa się GP Belgii” napisał Jordan dla BBC.

 

Jordan wcześniej zaznaczał także, że w jego opinii zespół w tym sezonie był „tyranem” dla Heidfelda, a jego zdaniem Niemiec jest jednym z najrówniej jeżdżących kierowców w stawce.

 

Jeżeli plotki są prawdziwe, a wszystko wskazuje na to, że mogą być, sponsorzy Bruno Senny zapewnią finansowanie ekipie Renault, a Brazylijczyk poprowadzi bolid F1 podczas wyścigu po raz pierwszy od ubiegłorocznego finału w Abu Zabi i najprawdopodobniej dokończy w nim sezon 2011.

 

formula1.pl

 

 

:jupi:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Pewnie większość już to wie. Ale w kleje:

 

Kibic Falubazu zmarł w wyniku potrącenia przez nieoznakowany policyjny radiowóz w Zielonej Górze. Do zdarzenia doszło około 2 w nocy, gdy świętujący zwycięstwo Falubazu kibice wyszli na ulice. Wypadek sprowokował zamieszki z udziałem kibiców, policja użyła broni gładkolufowej i armatek wodnych. Okoliczności w jakich doszło do wypadku bada prokurator.

 

Więcej na portalu tvn24.pl

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...
Włoch Marco Simoncelli zmarł dziś w wyniku odniesionych obrażeń podczas wyścigu MOTO GP w Malezji w mieście Sepang ...pamięć jego duszy <*>

 

Kolejny po Daijiro Kato świetnie zapowiadający się motocyklista, którego taki los spotyka po przejściu do najwyższej klasy. O ile Kato sam na torze Suzuka uderzył w barierke to tu nie chciałbym sie znaleźć w skórze Colina Edwards i Valentino Rossiego, chłopaki na pewno teraz nie mają lekko mimo iż nic nie mogli w tej sytuacji zrobić :(

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Australijscy żużlowcy - Darcy Ward i Nick Morris zostali aresztowani pod zarzutem napaści seksualnej. Zdarzenie miało mieć miejsce w jednym z pokojów hotelu Premier Inn w Poole. Sprawę na policję zgłosiła 17-letnia mieszkanka Coventry. Incydent miał mieć miejsce w sierpniu w hotelu Premier Inn w Poole na kilka godzin po meczu miejscowych "Piratów", dla których startuje Ward, przeciwko Coventry Bees, których zawodnikiem jest Morris. Sprawa została zgłoszona policji 18 sierpnia o poranku.

 

17-letniemu Morrisowi postawiono w związku ze sprawą aż trzy zarzuty. Jeden zarzut postawiono 19-letniemu Darcy’emu Wardowi, który jest dwukrotnym Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów. Obaj Australijczycy zostali zwolnieni za kaucją, zaś w sądzie mają się pojawić w czwartek. Na czas trwania procesu otrzymali zakaz opuszczania Wielkiej Brytanii.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
Renault potwierdza zatrudnienie Raikkonena

 

Zespół Renault potwierdził, że w przyszłym roku jego barwy reprezentować będzie Kimi Raikkonen.

 

 

Spekulacje na temat powrotu do F1 mistrza świata z 2007 roku trwały od dłuższego czasu. Mimo, że ten łączony najpierw był z Williamsem, dzisiaj oficjalnie potwierdzono, że powróci w przyszłym roku z Lotusem.

 

Fin opuścił Formułę 1 na własne życzenie po sezonie 2009, ustępując miejsca w zespole Ferrari Fernando Alonso.

 

Ostatnie dwa sezony Raikkonen spędził jeżdżąc w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata WRC, a także próbował szczęścia w innych sportach motorowych takich jak seria NASCAR Truck.

 

Renault potrzebowało doświadczonego kierowcy po tym, jak w ubiegłym tygodniu otrzymało od Roberta Kubicy informację, że ten nie będzie w pełni gotowy na początek sezonu 2012. Mimo, że później informacje te zdementował menadżer Polaka, stało się jasne, że obie strony postanowiły w mniej lub bardziej elegancki sposób zakończyć współpracę.

 

„Jestem zadowolony, że mogę wrócić do Formuły 1 po dwuletniej przerwie i jestem wdzięczny Lotus Renault GP za zaoferowanie mi tej szansy” mówił Raikkonen. „Czas spędzony w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata był użyteczny dla mojej kariery jako kierowca, ale nie mogę zaprzeczyć, że moje pragnienie powrotu do F1 było ostatnio przytłaczające.”

 

„Powrót z Lotus Renault GP był łatwym wyborem, gdyż byłem pod wrażeniem rozmiaru ambicji zespołu. Teraz liczę na odegranie ważnej roli w pomocy ekipie znaleźć się na czele stawki.”

 

„Przez cały rok mówiliśmy, że nasz zespół jest na początku zupełnie nowego cyklu” mówił z kolei Gerard Lopez, właściciel ekipy. „W tle ciężko pracowaliśmy, aby zbudować podstawy odnoszącej sukcesy struktury, która umożliwi nam wkrótce walczenie na najwyższym poziomie.”

 

„Decyzja Kimiego o powrocie do Formuły 1 z nami jest pierwszym z kilku ogłoszeń, które powinny sprawić, że będziemy jeszcze poważniejszym pretendentem w przyszłości. Oczywiście, wszyscy nie możemy doczekać się współpracy z mistrzem świata. W imieniu naszej załogi, chciałbym powitać Kimiego w Enstone, miejscu, które zawsze było znane z ludzkiego podejścia do Formuły 1.”

 

formula1.pl

 

 

...fajnie, że Fin wraca do F1 :)) raczej na pewno Kubicy juz nie będziemy widzieć w Lotusie... jeżeli wróci to gdzie? może tester Ferrari?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Niespełna 42-letni Jason Lyons, były brązowy medalista Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów i aż pięciokrotny Indywidualny Mistrz Australii, podjął decyzję o zakończeniu kariery. Wpływ na to miała kontuzja, której doznał na początku września w meczu brytyjskiej Premier League. Lyons wówczas złamał udo i to w aż trzech miejscach. Australijczyk do dziś porusza się o kulach i nie może nawet opierać nogi o podłoże.

 

Jason Lyons przez większość swojej kariery ścigał się na Wyspach Brytyjskich, gdzie w latach 1992-2003 i 2005 był zawodnikiem Belle Vue Aces. Ponadto jeździł dla Glasgow Tigers, Poole Pirates, Newcastle Diamonds, Mildenhall Fen Tigers, Birmingham Brummies i przez ostatni sezon dla Redcar Bears. - Spędziłem na Wyspach 22 świetne sezony i prawdopodobnie mógłbym kontynuować tu swoją karierę po rekonwalescencji, ale podjąłem decyzję, żeby zakończyć karierę - przyznał.

 

Australijczyk wielokrotnie reprezentował swój kraj w turniejach Drużynowego Pucharu Świata, dwa razy zdobywając złote medale i raz srebrny. W 2003 roku startował jako pełnoprawny uczestnik w cyklu Grand Prix i został ostatecznie sklasyfikowany na dwudziestym miejscu. Najlepszy w karierze turniej odjechał w 2000 roku w Coventry, gdzie startując z dziką kartą zajął czwarte miejsce.

 

W polskiej lidze Lyons zdobywał punkty dla pięciu klubów. W 1996 roku zadebiutował w Stali Gorzów, a w następnych latach przywdziewał plastron Unie Leszno (1999-2000), Polonii Bydgoszcz (2001), Włókniarza Częstochowa (2002) oraz Polonii Piła (2003).

 

Lyons pod koniec lutego wróci na Wyspy Brytyjskie i poszuka dla siebie nowej pracy, być może jako mechanik. Prawdopodobnie 23 sierpnia na torze w Birmingham zostanie zorganizowany jego turniej pożegnalny.

 

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2012/01/30/jason-lyons-konczy-kariere/

 

 

Pamiętam jeszcze jak wymiatał z bykiem na plastronie :respekt:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...
Witalij Pietrow kierowcą Caterhama

 

Zespół Caterham potwierdził dziś, że Witalij Pietrow w sezonie 2012 będzie reprezentował barwy ekipy u boku Heikkiego Kovalainena. Porozumienie z rosyjskim kierowcą zostało podpisane pomimo obowiązującego kontraktu z Jarno Trullim, który z zespołem związany był od początku jego istnienia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

2 runda: 15 kwietnia 2012 (niedziela)

 

15:00 Betard Sparta Wrocław - Stal Gorzów (TVP sport)

17:00 Unibax Toruń - Lotos Wybrzeże Gdańsk

17:00 Stelmet Falubaz Zielona Góra - Azoty Tauron Tarnów (TVP sport)

17:30 CKM Włókniarz Częstochowa - Polonia Bydgoszcz

PGE Marma Rzeszów - Unia Leszno (29 kwietnia 2012)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...
  • 3 months later...

Rajdy samochodowe. Kubica wraca do ścigania

 

Robert Kubica już w najbliższy weekend pojedzie we Włoszech w krótkim rajdzie Ronde

Gomitolo di Lana. Polak zasiądzie za kierownicą Subaru Imprezy WRC, a jego pilotem będzie

Giuliano Manfredi.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...
Perez oficjalnie kierowcą McLarena od sezonu 2013

 

 

Odejście Lewisa Hamiltona z Woking zostało potwierdzone przez zespół McLarena, który oświadczył że od sezonu 2013 obok Jensona Buttona ścigał się będzie Sergio Perez.

 

Sergio Perez dołączy do czołowego zespołu Formuły 1 po dwóch sezonach spędzonych w Sauberze, po tym jak Luca di Montezemolo, prezes Ferrari stwierdził , że Meksykanin jest zbyt mało doświadczony, aby mógł startować w barwach ekipy z Maranello.

 

Kierowca Saubera zrobił także ogromne wrażenie na opinii publicznej zdobywając w tym sezonie trzy podia (dwa drugie miejsca, do końca walcząc o zwycięstwo) oraz trzecie.

 

Zespół Mercedes wkrótce powinien potwierdzić zatrudnienie Lewisa Hamiltona.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 7 years later...

F1. Czarny scenariusz bardzo realny. Cały sezon 2020 bez kibiców?

 

Wszystko wskazuje na to, że ziści się czarny scenariusz w Formule 1 w sezonie 2020 i wszystkie wyścigi będą musiały się odbyć bez udziału kibiców. Dla samej F1 i zespołów oznacza to potężne straty finansowe.

 

Do tej pory znany jest tylko europejski fragment kalendarza Formuły 1. Od lipca do września rozegranych zostanie osiem wyścigów w sześciu państwach. Na ten moment każdy z nich odbywać się będzie przy zamkniętych drzwiach. F1 nie wykluczała jednak, że w razie takiej możliwości, jesienią wpuści na trybuny choć część kibiców. Taki scenariusz wydaje się jednak coraz bardziej wątpliwy.

 

- Przygotowujemy się do sezonu za zamkniętymi drzwiami. Musimy w związku z tym założyć kilka wariantów ekonomicznych. Osobiście mam jednak nadzieję, że pod koniec sezonu uda się wpuścić choć małą grupę fanów na trybuny - powiedział Cyril Abiteboul w rozmowie z magazynem "RACER".

 

- Tak naprawdę nie mam własnych przewidywań. Jeśli spojrzymy jednak na ewolucję pandemii, to wydaje się, że w Europie powoli jest ona pod kontrolą. Jednak będziemy musieli poczekać aż kibice wrócą na trybuny. Najpewniej dopiero po zimie znajdą się chętni i gotowi, by organizować wyścigi z pełnymi trybunami - dodał szef Renault.

 

Francuz zwrócił uwagę na to, że nawet organizowanie wyścigów bez kibiców, w zamkniętym środowisku, niesie ze sobą ryzyko rozprzestrzeniania koronawirusa i nie jest zadaniem łatwym. - Mamy dziesięć zespołów F1, kierowców, fizjoterapeutów, pracowników F1 i FIA. Daje to łącznie ponad 2 tys. osób, które przemieszczają się z jednego kraju do drugiego. Do tego w każdym z państw są inne zasady. Z tym wszystkim musimy się mierzyć - ocenił Abiteboul.

 

- Nawet bez fanów, sponsorów i mediów nie jesteśmy małą organizacją. Regularnie tworzymy skupiska dużych ludzi. Musimy więc przygotować się na bardzo surowe zasady i stosować się do nich. Choćby praca przy bolidzie z zachowaniem dystansu społecznego jest wyzwaniem - podsumował szef Renault.

 

Realizacja czarnego scenariusza będzie mieć opłakane skutki dla F1 i zespołów. Organizatorzy w wielu krajach nie chcą bowiem organizować wyścigów bez publiki na trybunach i przez to Formuła 1 nie może liczyć na wielomilionowe opłaty za prawa do goszczenia F1. Będzie to miało wpływ na zysk wygenerowany przez F1 z końcem 2020 roku. Tymczasem na jego podstawie obliczana jest wysokość nagród finansowych dla poszczególnych ekip.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

F1. Szykuje się sensacyjny transfer. Budował potęgę Mercedesa, teraz stworzy Aston Martina?

 

Andy Cowell to jeden z głównych autorów sukcesu Mercedesa w F1. To on odpowiadał za stworzenie wydajnego silnika, który od 2014 roku dał Niemcom sześć tytułów mistrzowskich. Przyszłość Cowella ma być związana z Aston Martinem.

 

Przed paroma dniami Mercedes poinformował, że Andy Cowell zrezygnował z funkcji szefa departamentu odpowiedzialnego za rozwój silników. Decyzja Cowella to cios dla zespołu z Brackley, bo to właśnie

 

Brytyjczyk był odpowiedzialny za stworzenie jednostki hybrydowej, która od 2014 roku dała sześć tytułów mistrzowskich Mercedesowi i miano niepokonanego.

 

Cowell ma wspierać radą swoich następców, tak aby Mercedes bez trudu przeszedł przez okres zmian, ale równocześnie doświadczony inżynier planuje swoją przyszłość. Według nieoficjalnych informacji "Auto Bilda", Brytyjczyk od roku 2021 ma być kluczowym pracownikiem Aston Martina.

 

- To jest właściwy czas, aby zrezygnować z pracy w Mercedesie i poszukać nowego wyzwania w świecie inżynierii - powiedział Cowell.

 

Aston Martin może być takim wyzwaniem. Taką nazwę od roku 2021 przybierze zespół funkcjonujący obecnie jako Racing Point. Jego właściciel, Lawrence Stroll, chce uczynić z Aston Martina nową potęgę F1. W tym celu pompuje w ekipę kolejne miliony dolarów - w Silverstone powstaje właśnie m.in. nowa fabryka, do której team ma się przenieść w połowie 2022 roku.

 

Dziennikarz Ralf Bach z "Auto Bilda" zaprzeczył też, jakoby Cowell myślał o transferze do Ferrari. "Następnym krokiem w karierze Cowella może być jedynie awans w górę, czytaj stanowisko w zarządzie wielkiej firmy" - stwierdził Bach w swoim artykule.

 

Aston Martin może mu to zaoferować. Zwłaszcza że jego szefem został Tobias Moers, który do niedawna odpowiadał za dział AMG w Mercedesie. Dodatkowo kilka procent akcji brytyjskiego producenta samochodów posiadają Toto Wolff, czyli szef Mercedesa w F1, oraz grupa Daimler, czyli właściciel... Mercedesa.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

F1. McLaren dostał 150 mln funtów. Środki pomogą mu przetrwać do końca 2021 roku

 

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, McLaren został uratowany przed upadkiem. Brytyjski zespół poinformował właśnie o otrzymaniu kredytu w wysokości 150 mln funtów. Środki przekazał mu Narodowy Bank Bahrajnu.

 

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że McLaren może być zmuszony do ogłoszenia kontrolowanej upadłości. Firma zapowiadała, że w lipcu wyczerpią się jej środki, a spór akcjonariuszy sprawił, że niemożliwym było jej dalsze dokapitalizowanie.

 

Ostatecznie z pomocą przyszedł Narodowy Bank Bahrajnu, który udzielił pożyczki ekipie z Woking. Jak poinformował McLaren, jej wysokość to 150 mln funtów. Nie jest ona zabezpieczona budynkami należącymi do McLarena, ani jego zabytkowymi pojazdami F1. To ważne, bo już wcześniej obecni właściciele ekipy zasypali dziurę w budżecie, zastawiając właśnie zakład w Woking oraz kolekcją historycznych maszyn.

 

"Proponowana transakcja umożliwia grupie McLaren dostęp do dodatkowej ilości gotówki, która jest niezbędna, by firma mogła dalej funkcjonować - co najmniej do 2021 roku. Zapewni też wiele korzyści obecnym wierzycielom firmy, bo nie dojdzie do kryzysu związanego z brakiem środków i niewypłacalnością McLarena" - poinformowano w ogłoszeniu prasowym.

 

Fakt, że akurat Narodowy Bank Bahrajnu pomógł McLarenowi nie dziwi, bo większościowym akcjonariuszem firmy jest fundusz inwestycyjny Bahrain Mumtalakat Holding Company. Posiada on 56 proc. akcji, a właścicielem funduszu są szejkowie z Bahrajnu.

 

"Narodowy Bank Bahrajnu potwierdza, że podpisano już wszelkie dokumenty ws. kredytu i udzielono niezbędnych pozwoleń, dzięki czemu środki w wysokości 150 mln funtów mogą płynąć do firmy" - przekazano.

 

Kredyt daje McLarenowi dodatkowy czas na to, by wyjść z kryzysu. Nie ma bowiem ryzyka, że zabraknie jej środków chociażby na wyjazdy na wyścigi F1. Dodatkowo brytyjskiej firmie pomaga fakt, że od roku 2021 w królowej motorsportu zacznie obowiązywać limit wydatków. W efekcie zespoły nie będą musiały już wydawać tak zawrotnych sum. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Sergio Perez zakażony koronawirusem

 

FIA potwierdziło pozytywny wynik na COVID- 19 u meksykańskiego kierowcy. Jego start w Grand Prix Wielkiej Brytanii jest wykluczony.

 

Niestety ziściły się przypuszczenia snute od momentu, w którym "Checo" nie pojawił się na torze podczas dnia medialnego. W tym momencie wiemy już na pewno, że zespół Racing Point będzie zmuszony do zastąpienia go jednym z kierowców rezerwowych. Jutro w pierwszym treningu powinniśmy więc zobaczyć Stoffela Vandoorne'a lub Estebana Gutierreza. Niewykluczone jednak, że zespół zdoła porozumieć się z jeszcze innym kandydatem. Wedle doniesień preferowany przez Racing Point jest Nico Hulkenberg.

 

W komunikacie wydanym przez FIA w późny czwartkowy wieczór czytamy:

 

"Po dzisiejszym ogłoszeniu, że Sergio Perez z zespołu BWT Racing Point Formula 1 Team uzyskał niejednoznaczny wynik testu na COVID-19 na torze Silverstone przed Grand Prix Wielkiej Brytanii 2020, FIA wraz z Formułą 1 mogą teraz oficjalnie potwierdzić, że wynik jego kolejnego testu dał wynik pozytywny."

 

"Perez poddał się kwarantannie kierując się instrukcjami wydanymi przez publiczny organ zdrowia i będzie stosował się do procedur wydawanych przez tenże organ."

 

"Z pomocą organizatora Grand Prix Wielkiej Brytanii, lokalnych organów i delegata FIA od COVID-19, podjęto inicjatywę, w której wszystkie bliskie kontakty z zakażonym zostały poddane kwarantannie."

 

"Procedury ustalone przez FIA oraz Formułę 1 zapewniły sprawne opanowanie sytuacji, która nie będzie miała większego wpływu na wydarzenie w ten weekend."

 

Sergio Perez jest pierwszym kierowcą w stawce F1, który dostał pozytywny wynik testu na COVID-19. Racing Point potwierdza, że Meksykanin "czuje się fizycznie dobrze i zachowuje pogodę ducha". Ponadto "bliskie kontakty z zakażonym" o których mowa w oficjalnym komunikacie to kilku członków zespołu.

 

Niestety na ten moment zdaje się, że Perez nie zostanie również dopuszczony do wyścigu za tydzień. W dzisiaj wydanym oświadczeniu brytyjskiego rządu podano informację o wydłużeniu okresu kwarantanny dla zakażonych do dziesięciu dni. W takim wypadku meksykańskiego kierowcę ominęłoby również Grand Prix 70-lecia Formuły 1.

Edytowane przez Alibaba
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Oficjalnie: Sebastian Vettel kierowcą Astona Martina od 2021 roku

Czterokrotny mistrz świata zajmie miejsce Sergio Pereza, który kilkanaście godzin temu ogłosił swoje odejście.

 

Potwierdził się najbardziej prawdopodobny scenariusz, który w sferze plotek istniał już od kilku miesięcy. Sebastian Vettel, który nie przedłużył kontraktu z ekipą Ferrari, zasili w kolejnym sezonie szeregi Astona Martina (obecnie nazywanego Racing Point).

 

Niemiec wejdzie w fotel pozostawiony przez Sergio Pereza, który w środową noc ogłosił swoje odejście po siedmiu sezonach współpracy. Wciąż nie wiadomo, gdzie i czy w ogóle Meksykanin znajdzie angaż w przyszłym roku.

 

Otmar Szafnauer, szef Racing Point przywitał swojego nowego kierowcę słowami: "Każdy w Silverstone [gdzie znajduje się siedziba zespołu - przyp. red.] jest niesamowicie podekscytowany tą wiadomością. Sebastian jest prawdziwym mistrzem i wniesie do zespołu zwycięską mentalność, która będzie odpowiadać naszym ambicjom jako przyszły zespół Aston Martin F1."

 

"Sebastian jest jednym z najlepszych na świecie i nie mogę sobie wyobrazić lepszego kierowcy, który mógłby pomóc nam wejść w tą nową erę. Odegra on znaczącą rolę w wyniesieniu tej ekipy na nowy poziom."

 

Sebastian Vettel dodał od siebie: "Jestem zaszczycony wreszcie podzielić się tą wiadomością co do mojej przyszłości. Jestem niezwykle dumny móc ogłosić, że będę kierowcą Astona Martina w 2021 roku."

 

"Dla mnie to nowa przygoda z prawdziwie legendarną marką samochodową. Byłem pod wrażeniem tegorocznych wyników zespołu i wierzę, że przyszłość będzie wyglądała jeszcze lepiej."

 

"Energia i poświęcenie Lawrence'a Strolla dla tego sportu jest inspirująca i wierzę, że razem możemy stworzyć coś bardzo wyjątkowego. Wciąż bardzo kocham Formułę 1 i moją jedyną motywacją pozostaje ściganie się na czole stawki. Robienie tego z Astonem Martinem będzie wielkim zaszczytem."

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...