Skocz do zawartości

Xavier27

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    76
  • Wpisy na Shoutboxie

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • punktów

    660 [ Dodaj ]

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Łódź
  1. Xavier27

    progresja powolna ale skuteczna w 99,5%

    Jaki problem? Jeśli jest mecz gdzie można typować "dokładny wynik" (nie zawsze dają) to szukasz wyniku 0-0. Jak już znajdziesz masz 2 możliwości : niebieską "wygra" (back)-czyli taki wynik padnie i pomarańczową "nie wygra" (lay)- tu można obstawić ,że taki wynik nie padnie. Wciskasz co ci potrzeba, stawiasz kasę i modlisz się by strzelili.... Wszystko.
  2. Xavier27

    Mając 250 zł na koncie...

    "My" na to, że takich "geniuszy" były już tysiące... Ale kręć głową dalej. Myślenie ma przyszłość.
  3. Xavier27

    Manipulacja kursami na BetFair.

    Jak jest rozliczny krecz w Betfair? Ktoś wie? Np. Stawiamy na zawodnika "A", który w trakcie meczu kreczuje. Co z naszą kasą? I odwrotnie Nasz "A" wygrywa, bo "B" kreczuje? Pomoże ktoś?
  4. Xavier27

    BlackJack+progresja=ciekawa gra

    Waldziu...nie bądź śmieszny. To raczej Ty czegoś nie rozumiesz. To jest FORUM. To że założyłeś temat nie daje Ci żadnych praw, by dyktować kto ma pisać i kiedy. Skup się lepiej na typowaniu....
  5. Xavier27

    Progresja na kolor?

    Dobra,... by nie przynudzać. Mądry i tak zrozumie w pół słowa, a pozostałym to raczej niepotrzebne. Ostatni tekst w tym temacie: Zrozumcie, że nic nowego nie wymyśliliście jeśli chodzi o gry kasynowe. Wszystko to już było i ktoś to analizował i tak grał. I co? Kasyna mają się dobrze, a kolejne pokolenia graczy idą z torbami. Skoro tysiące ludzi grając TYM SAMYM SPOSOBEM przegrało to nie widzę logicznego wytłumaczenia dlaczego WY byście mieli wygrać. Kwestia czasu...niestety. :cwaniak2: Ja swoje powiedziałem i podtrzymuję ale rozumiem, że jak się jest "rasowym graczem" mając 16 czy 17 latek , to ma się na ten temat własne zdanie i takie teksty mogą nudzić. Nie mam żalu...sam taki byłem. Kiedyś się ockniecie (prawdopodobnie spłukani) i przypomnicie sobie te moje teksty. Tego akurat jestem pewien. pyzina masz rację co do kolorów, tyle że podobnie jest z tuzinami... Swoją drogą ...czy warto ryzykować 20 480 zł (Pomijam już zupełnie kwestię limitu stołu, a przecież jest!) by wygrać 5 zł grając progresją na kolor? Sami sobie odpowiedzcie... :cwaniak1:
  6. Xavier27

    Progresja na kolor?

    Tak, tak...oczywiście... Skoro to WIDAĆ i wierzysz w to co mówisz...nic prostszego: Graj za każdym razem tylko 2- 3 rozdania i wychodź. I tak w koło. Skoro Twoim zdaniem zawsze tak jest będziesz na duuuuuuuużym plusie. Nie? Taaak? Co ty powiesz...to oblicz sobie przebicie dla 12 niekorzystnych tuzinów ? Dalej jesteś przygotowany? Daj spokój z tymi opowieściami... Kolego ja się tym bawię nie od roku jak Ty ale od 16 lat. Więc wiem co mówię. I dziwię się takim chłopakom jak Ty. Ktoś daje wam za „frajer” wyniki swojej pracy (przemyślenia i doświadczenie z kilkunastu lat) na tacy, a wy dalej swoje. Mnie nie miał kto doradzić jak zaczynałem (nie było netu i gry były mało znane). Koniecznie musicie wtopić sami? Który mądrala musi sobie jeszcze „udowodnić” , że nie jest jednak mądrzejszy od setek tysięcy graczy grających w ruletkę i BJ przez ostatnie 200 lat i nie wygra na dłuższą metę? He? :cwaniak:
  7. Xavier27

    Progresja na kolor?

    Kolego mało wiesz...12-15 razy jeden kolor trafia się stosunkowo często nawet w kasynach naziemnych (idź i sprawdź) i nie ma tu cudów czy "ustawek". To specyfika tej gry. Kiedy to wreszcie zrozumiecie? "Dajcie na luz Panowie i spróbujcie częściej korzystać z cudzych doświadczeń. Płomień świecy nie zrobi się nagle chłodniejszy, gdy to akurat Wy włożycie w niego palca (a nie ktoś obcy). Parzył kiedyś, parzy i będzie parzyć, bez względu na to jakie kto ma o sobie wysokie mniemanie! Ech... " No chyba, że lubicie sobie coś udowodnić za własną kasę...np. że białe to jednak białe. To proszę bardzo. Kasyna czekają na takich graczy. PS. Sorry za 3 posty jeden za drugim ale "w całości" nie przechodziło.
  8. Xavier27

    Progresja na kolor?

    I co udowodniłeś sobie? Za ile? Nie warto było skorzystać z moich doświadczeń? Pisałem: " Tak na marginesie, dla sympatyków gry na kolory i inne proste szanse (płatne 1:1): w kasynie w Baden-Baden w 1932 r kulka przez 33 rzuty wpadała ciągle na czarne. Kiedy wreszcie zrozumiecie, że w ruletkę NIE DA SIĘ WYGRAĆ na dłuższą metę. Istnieje ponad 200 lat i mądrzejsi od nas (w tym Albert Einstein) nie znaleźli na nią sposobu. " A Ty dalej zdziwiony bo zeszło 8 razy???
  9. Xavier27

    Progresja na kolor?

    Taaaak... można pisać i pisać a i tak jak grochem o ścianę. Ech.... Pisałem już: "A wiesz, że jeden tuzin (12 liczb) potrafi schodzić 9-12 razy z rzędu? Widziałem takie akcje i to nie jeden raz, zarówno w kasynach on-line jak i naziemnych. " a Ty dalej zdziwiony, że raptem jakiś tuzin szedł 7 razy?
  10. Xavier27

    Manipulacja kursami na BetFair.

    Dzięki Kpt.Cobra Ech...to kiepsko. Chciałem zagrać u/o na kartki. Widziałem ciekawy zakład w Gamebookers Anglia - Szwecja (u/o 6,5 cards) - under za 1,65 ale nie mam tam kasy. W Betfair jest to kiepsko przeliczone. 9 punktów to raptem 4 żółte kartki...Grają o pietruszkę więc nie powinno być "ostro". Tyle, że "jak by co” to nie da się kontrować. Zakład jest zawieszany w momencie rozpoczęcia meczu. Szkoda. Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienie.
  11. Xavier27

    Manipulacja kursami na BetFair.

    Panowie, czy może wiecie co oznacza w Betfair zakład: "kurs kartek"? Zamiast normalnie – ilości pokazanych kartek są punkty... Wie ktoś o co biega? Wygląda to tak: 5 pkt i Poniżej 6 to 8 pkt 9 pkt i Więcej O co tu chodzi?
  12. Xavier27

    System Andrea 100%

    Też mi się tak wydaje. O ile przy pierwszym podejściu (5 i 7 zł) ma to jeszcze jakiś sens o tyle w następnych etapach to 5 zł po kursie 1,4 potrzebne jest jak umarłemu kadzidło...
  13. Xavier27

    Manipulacja kursami na BetFair.

    Święte słowa! Ja tylko dodam, że kurs na Roddicka Lay 1,34, był zdecydowanie za wysoki. Najlepsze są 1,1-1,19. Naprawdę można takie dostać w trakcie meczu i jest z czego kontrować. A jak nie straty są małe - do przełknięcia. Więcej CIERPLIWOŚCI w oczekiwaniu na okazję.
  14. Xavier27

    Progresjom Mówimy NIE !

    Kolego...Wystarczy że raz przeczytałem. Bez urazy....Po mojemu w wolnym tłumaczeniu brzmi to tak: "srutu-tutu -pęczek drutu" A wiesz czemu? Bo wszelkie wzory matematyczne dotyczące prawdopodobieństwa w przypadku bukmacherki są g...o warte. Odnoszą się bowiem do zdarzeń czysto losowych typu: ruletka, toto czy BJ, a nie do sportu, gdzie pewne rzeczy są bardzo przewidywalne (np. forma zawodników, składy, warunki rozgrywania zawodów, nagła ciąża dziewczyny bramkarza itp.). Jak już znajdziesz taki wzór matematyczny, który uwzględnia te czynniki to zapodaj na forum. Zacznę się stosować... Ze zrozumiałych względów płaską stawkę stosuję tylko do surebetów. Do niczego poza tym się nie nadaje. Chyba, że ktoś lubi się brandzlować z bukmacherką dwa lata by zarobić lub stracić 50 zł. Poza tym kolego jesteś tu nowy, więc nie zaczynaj od pouczania innych kolegów. Bo to źle wygląda. Ja hazardem zajmuję się od 1990 r i skoro nie jestem bankrutem, stać mnie na kompa, prąd i nie popełniłem do tej pory samobójstwa to chyba świadczy o tym, że mam do tego zdrowy stosunek i wiem co robię. Przeżyłem tyle bez takich rad to jeszcze trochę też poradzę. Nie sądzisz? Gram progresją (b. ostrożnie) już kilka lat i jakoś konto rośnie, a nie maleje... :cwaniak: Nie znamy się, ani swoich możliwości. Więc sobie daruj. Wykaż się najpierw czymś konkretnym. Zdobądź na tej podstawie zaufanie , a inaczej będziemy gadać. Bo na razie to co twierdzisz mnie nie przekonuje.
  15. Xavier27

    Manipulacja kursami na BetFair.

    Wytrzymałem... - macie jakiegoś dobrego kardiologa? A tak poważnie: Po pierwsze wszedłem dopiero w 30 minucie spotkania gdy kurs na lay spadł do 3. Kto śledził kursy ten wie, że po początkowym naporze Szwedów kursy spadały baaaaardzo powoli. Radzę tak robić. Jeśli bramka padnie w pierwszych minutach spotkania, to trudno. Nic nie tracicie bo nie weszliście czekacie na wyrównanie (jeśli jest szansa na 3 bramkę) lub odpuszczacie mecz. Opłaca się bo łatwiej o kontrę z pozycji 3 niż 3,45. Po drugie to jak wiecie nie miałem wcześniej czasu na kontrę. Pomogło to co zawsze radzę: oglądałem spotkanie. Myślałem o kontrze ze stratą (20% depozytu). To co się działo na boisku (duża liczba strzałów z obu stron) pozwoliła mi jednak przyjąć założenie, że tak czy siak bramka w końcu musi paść. I na moje szczęście padła! O kontrze nawet nie myślałem bo to 89 minuta! Wiedziałem że Szwedzi nie pokpią sprawy nawet gdyby mieli co moment dostawać żółte kartki za faule. Zresztą widzieliście...zabezpieczyli się pięknie! Czyli weszło bez kontry...wynagradzając nerwy dużym zarobkiem. Uffff... :tak: Cóż pierwszy komentarz pisałem w trakcie meczu – „na gorąco”. I nie chciałem edytować by było widać że pisząc go mecz był jeszcze nie rozstrzygnięty. Gdybym go edytował (była by data i godzina edycji) ktoś mógł by mi zarzucić, że byłem cwaniaczek i wymyśliłem już wszystko po meczu. Puźniej mnie naszło jeszcze na uwagi – dlatego były 2 posty pod rząd. Sorry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...